Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Ivy & Joan, Jermyn St Theatre ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Blaski i cienie: Ivy & Joan

Jermyn Street Theatre

Trzy gwiazdki

W sztuce Ivy & Joan dramaturg James Hogan kreśli portrety dwóch osamotnionych kobiet, które szukają ukojenia w rozmowie, przygotowując się do nowego etapu w życiu. Akcja pierwszej części toczy się w latach 80. – Ivy właśnie opuszcza hotel, w którym mieszkała i pracowała przez cztery dekady. W części współczesnej poznajemy Joan, która je ostatni wspólny posiłek z nieszczęśliwym mężem, tuż przed wyjazdem do szpitala psychiatrycznego. Te dwie powiązane tematycznie jednoaktówki powróciły na deskę Jermyn Street Theatre w nowej inscenizacji Anthony'ego Biggsa, gdzie w obie bohaterki ponownie wcieliła się Lynne Miller.

Miller tworzy silne, pewne kreacje, choć moją faworytką jest gorzka i rozczarowana Ivy, zwolniona dyscyplinarnie przez nowe kierownictwo hotelu. Kobieta wciąż naiwnie wierzy, że dawny kolega z pracy i niedoszły narzeczony powróci po latach, by prosić ją o rękę. W ostatnie pół godziny przed odjazdem autobusu do Manchesteru, gdzie ma zamieszkać u przyjaciółki Inky, Ivy narzeka, marzy i lamentuje nad swoim losem, próbując zagłuszyć smutek. Jej monologom przysłuchuje się od czasu do czasu barman Vic (w tej roli Jack Klaff). Tragizm tej historii równoważą błyskotliwe, zabawne kwestie, które przy tej formie narracji nieuchronnie budzą skojarzenia z mistrzowskimi monologami Alana Bennetta.

Historia Joan jest mroczniejsza i bardziej niepokojąca. Jack Klaff partneruje jej jako Eric – mąż kompletnie niepotrafiący odnaleźć się w obliczu choroby psychicznej żony. Para właśnie wróciła z urlopu w Wenecji, gdzie Joan zachłysnęła się feerią barw i doznań, a także zainteresowaniem podstarzałego żigolo, niejakiego Signore Dottore Marcello di Eduardo.

Początkowo jej romantyczne uniesienie i chęć przelania weneckich wspomnień na papier kontrastują w poruszający sposób z postawą pompatycznego i pedantycznego męża, którego irytuje każde jej słowo. Z czasem jednak staje się jasne – przynajmniej w oczach Erica – że ta ekscytacja jest częścią pogłębiających się urojeń i problemów ze zdrowiem psychicznym.

Zarówno w przypadku Joan, jak i Ivy, nadchodzi nieuchronna zmiana, choć James Hogan nie pozostawia nam wielkich złudzeń, że będzie to zmiana na lepsze.

Spektakl Ivy & Joan można oglądać do 24 stycznia w Jermyn Street Theatre

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS