Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Król Lew, Lyceum Theatre ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Król Lew

Lyceum Theatre, Londyn

19 stycznia 2016

5 Gwiazdek

Zarezerwuj bilety

Praca dla portalu takiego jak BritishTheatre.com daje nam możliwość oglądania wielu spektakli w dniu ich premiery. Czasem jednak prawdziwą przyjemnością jest powrót na widownię jako płacący widz, gdy od premiery minęło już wiele lat, a pierwszy blask nowości nieco przygasł.

Tak właśnie było wczoraj w przypadku Króla Lwa. Po raz pierwszy widziałem londyńską produkcję w 1999 roku, więc wspaniale było sprawdzić, jak radzi sobie to teatralne zjawisko. Sam fakt, że spektakl jest grany od 15 lat, robi wrażenie, ale weźmy pod uwagę coś jeszcze. Lyceum Theatre ma niemal dwukrotnie większą widownię niż Her Majesty’s Theatre, gdzie od 30 lat gości Upiór w Operze. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że Króla Lwa zobaczyło prawdopodobnie więcej osób niż Upiora w połowę krótszym czasie. Robi wrażenie, prawda?

Jako fan oryginalnej animacji, która zainspirowała sceniczną wersję, muszę bić brawo twórcom za niemal dwukrotne wydłużenie materiału z filmu i bezbłędne wplecenie nowych wątków, które nadają historii głębi emocjonalnej.

Od premiery ze spektaklu zniknęło kilka elementów, jak piosenka „The Morning Report” czy dwójka tancerzy adagio, ale szczerze mówiąc, specjalnie ich nie brakuje.

W tej opowieści zapisano wiele warstw. Mamy tu wspaniałe afrykańskie motywy, całą gamę klasycznych nawiązań, a nawet można się w tym wszystkim dopatrzeć echa szekspirowskiego Hamleta.

Gdy światła gasną, a Rafiki zaczyna przywoływać zwierzęta pod Lwią Skałę, staje się jasne, że reżyserka Julie Taymor stworzyła najlepsze otwarcie w historii musicalu! Nie sposób nie poczuć ciarek, gdy „Krąg życia” (The Circle Of Life) przenosi nas do serca Afryki. Sceniczny majestat tego numeru jest zachwycający i wątpię, by komukolwiek udało się go w najbliższym czasie przebić.

Oczywiście, po tak wysoko zawieszonej poprzeczce w ciągu pierwszych kilku minut, wyzwaniem jest utrzymanie uwagi widza przez kolejne dwie godziny i dziesięć minut. I tu właśnie objawia się kunszt włożony w produkcję oraz talent obsady.

Thulisile Thusi jest wspaniała jako Rafiki – wcielając się w rolę afrykańskiego szamana Sangoma, jest jednocześnie mądra i pełna humoru, a jej duchowość pomaga Simbie odnaleźć drogę powrotną do stada. Rafiki nie tylko zaprasza zwierzęta pod Lwią Skałę, ale pełni też rolę przewodnika dla samej publiczności.

Shaun Escoffery gra Mufasę z królewskim dostojeństwem, czyniąc go zarówno potężnym władcą, jak i kochającym ojcem. Skazę, nikczemnego brata króla, gra George Asprey. Śliski, drwiący i morderczy – Asprey znajduje idealny balans w roli, którą łatwo byłoby przerysować lub potraktować zbyt powierzchownie.

Każdy czarny charakter potrzebuje pomagierów, a Joanna Francis (Shenzi), David Blake (Banzai) i Mduduzi Mkhethi (Ed) to świetne trio wrednych hien. Postaci te wnoszą sporo humoru, ale potrafią też stać się mroczne, gdy odwracają się przeciwko Skazie.

Geoffrey Berrisford (młody Simba) i Jonathan Andrew Hume (dorosły Simba) są znakomici. Jak większość z nas, Simba popełnia błędy i dorasta do zrozumienia, że branie odpowiedzialności jest częścią bycia dorosłym.

Howard Gossington gra Zazu, doradcę króla. To musi być jedna z najtrudniejszych postaci do ożywienia na scenie Króla Lwa. Naturalnym odruchem jest patrzenie na lalkarza, ale to dowód jego kunsztu, że wzrok wszystkich skupia się na ptaku, a nie na człowieku. Zazu jest w pełni animowany, żywy i w każdej chwili stanowi centrum uwagi.

Richard Frame (Timon) i Keith Bookman (Pumba) wprowadzają mnóstwo lekkości w czas wygnania Simby. Dzięki doskonałemu wyczuciu komizmu widać, że nie są może najbystrzejszymi kompanami, ale dzięki przyjaźni i lojalności stają się dwoma najważniejszymi nauczycielami Simby.

Pod względem muzycznym, oryginalne piosenki Tima Rice’a i Eltona Johna nadają ton temu magicznemu wieczorowi w teatrze. Utwory takie jak „Strasznie już być królem chcę”, „Hakuna Matata”, „Miłość rośnie wokół nas” oraz „Krąg życia” przynoszą widzom znajome filmowe brzmienia, stanowiąc doskonały punkt wyjścia dla nowych kompozycji Lebo M, Marka Manciny i Hansa Zimmera. Nowe utwory, takie jak „Endless Night”, „One By One”, „Nao Tse Tsa” czy zachwycające „Shadowlands”, sprawiają, że Król Lew porusza zarówno dorosłych, jak i dzieci. Występ Avy Brennan jako Nali w „Shadowlands” sprawił, że znów miałem ciarki. Niesamowite!

Scenografia Richarda Hudsona oddaje ogrom Lwiej Ziemi, a oświetlenie Donalda Holdera sugestywnie wypełnia przestronną scenę Lyceum Theatre bogatą paletą bursztynów i błękitów.

Kierownik muzyczny Daniel Bowling dba o precyzyjne brzmienie produkcji. Ciekawie obserwuje się, jak łączy partie wokalne i instrumentalne płynące z różnych stron widowni. Prowadzi zespół pewną ręką, a brzmienie stworzone przez tę grupę utalentowanych aktorów i muzyków jest po prostu genialne.

Siedzący wokół mnie dorośli świetnie się bawili, ale byłem ciekaw reakcji siedmioletniej dziewczynki, która z mamą świętowała w teatrze urodziny. Przez cały czas była skupiona – ściskała ramię mamy podczas wejścia hien, a po spektaklu powiedziała, że uwielbia Timona i Pumbę. Opuszczając teatr, wciąż podśpiewywała piosenki.

To bez wątpienia magia Króla Lwa. Piętnaście lat po londyńskiej premierze teatr jest pełny we wtorkowy wieczór, a widzowie w każdym wieku dają się porwać tej opowieści. Wahałem się nad oceną czterogwiazdkową, ale niesamowita fala emocji podczas otwarcia i radość na twarzy siedmiolatki przekonały mnie, że Królowi Lwu należy się ta dodatkowa gwiazdka.

ZAREZERWUJ BILETY NA KRÓLA LWA W LYCEUM THEATRE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS