WIADOMOŚCI
RECENZJA: The Wind In The Willows, Waterloo East Theatre ✭✭✭
Opublikowano
Autor:
Daniel Coleman-Cooke
Share
O czym szumią wierzby
Waterloo East Theatre
12 sierpnia 2015
3 gwiazdki
W okolicy tak gęsto wypełnionej znakomitymi scenami, łatwo przeoczyć kameralny i fascynujący Waterloo East Theatre. To miejsce, ukryte pod łukiem kolejowym, cieszy się wyraźną miłością swojego właściciela i dyrektora artystycznego Geralda Armina, który osobiście obsługuje bar (czy Kevin Spacey kiedykolwiek robił to w Old Vic?!). Przez najbliższe kilka dni przestrzeń ta stanie się domem dla nowej adaptacji „O czym szumią wierzby” w wykonaniu River Road Theatre Company, składającej się głównie ze studentów Guildford School of Acting.
Historia jest powszechnie znana i uwielbiana; grupa leśnych zwierząt (Szczurek, Kret i Borsuk) próbuje uchronić swojego przyjaciela, Pana Ropucha, przed kłopotami i jego dziwną obsesją na punkcie automobili. Opowieść śledzi losy Ropucha, który próbuje czarować, by wyjść z opresji, i pomaga grupie chronić ich dom przed gangiem złowrogich łasic.
Spektakl jest tak samo ciepły i sympatyczny, jak można to zapamiętać z lektury, pełen uroczych postaci i słodkich momentów. Ciekawym zabiegiem jest to, że w tej wersji historia jest „czytana” dwójce dzieci przez ich rodziców. To być może ukłon w stronę historii powstania książki – jej autor, Kenneth Grahame, stworzył te postacie, czytając opowieści swojemu małemu synowi sto lat temu. To sprytny zabieg, który generalnie się sprawdził, choć niektóre dialogi między członkami rodziny bywały momentami nieco zbyt przesłodzone.
Kostiumy Jamiego Attle’a były znakomite; twórcy nie ulegli pokusie ubrania obsady w jarmarczne stroje zwierząt. Zamiast tego zobaczyliśmy szereg stylizowanych kreacji: Kret nosił kombinezon i kask, Szczurek wyglądał jak uczeń prywatnej szkoły grający w krykieta, a Król Łasic był kampowym, glamrockowym artystą. Scenografia również okazała się pomysłowa; aktorzy własnymi ciałami tworzyli pojazdy, okna i budynki, co wypadło zaskakująco dobrze. Współreżyserka Laura Weston wywodzi się z choreografii, co widać w bardzo silnej ekspresji ruchu – każde ze zwierząt miało swój specyficzny sposób chodzenia i charakterystyczne tiki fizyczne.
To idealny materiał na produkcję studencką; każdy z aktorów miał do zagrania „mięsistą” rolę, a niektórzy z nich bardzo sprawnie wcielali się w sześć lub siedem różnych postaci. Dwie główne role szczególnie zapadały w pamięć – Alex Appleby był idealnym Szczurkiem, o niezwykle ujmującym sposobie bycia i pełnym zaraźliwego entuzjazmu. Carla Bryson była równie słodka i wzruszająca jako Kret, a jej krótka przemowa o tym, jak ważny jest dom, naprawdę chwytała za serce. Oboje byli fantastyczni i mimo że nigdy wcześniej nie widziałem tej adaptacji na scenie, idealnie oddali to, jak wyobrażałem sobie te postacie – ich wygląd, głos i wzajemne relacje.
Choć cały zespół był doskonały, Gruffyd Evans również przyciągał wzrok jako bardzo utalentowany wykonawca. Poza rolą nad wyraz poważnego Taty, był niezwykle zabawny jako Gerald – umęczony i nieco psychotyczny koń. Pan Ropuch w wydaniu Olivera Scotta był interesujący; to rola pełna wigoru i energii, choć jak na mój gust nieco zbyt przerysowana, gdzie momentami głośność wygrywała z głębią postaci. Z drugiej strony, zawsze uważałem, że Pan Ropuch ma jedne z najsłabszych kwestii w sztuce; jeden konkretny żart o tym, że ma on „grube kości”, został powtórzony SIEDEM razy – kilka podobnych, powracających dowcipów również wypadło dość blado.
Podsumowując, „O czym szumią wierzby” to udany wieczór z kilkoma pomysłowymi rozwiązaniami i świetnymi występami utalentowanej młodej obsady. Zapomnijcie o dworze Tudorów w „Wolf Hall” – przez najbliższe dni to Toad Hall (Ropuszy Dwór) jest miejscem, w którym warto być.
Zdjęcia: Julian Bruton
Spektakl „O czym szumią wierzby” jest wystawiany w Waterloo East Theatre do 15 sierpnia 2015 r.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności