Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

Bierność to nie wyjście – chrońmy teatr i zacznijmy działać

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Czy nam się to podoba, czy nie, koronawirus nie zniknął, a mówiąc wprost – ignorowanie zagrożenia to najgorsza ścieżka, jaką możemy obrać.

Liczba zakażeń w ostatnich siedmiu dniach przekraczała 40 000 każdego dnia, a we wtorek odnotowano najwyższą od marca liczbę zgonów. W efekcie kolejne produkcje są zmuszone odwoływać spektakle lub mierzyć się z widmem zamknięcia kurtyny przed czasem.

Trudno zrozumieć, dlaczego teatry w Walii, Irlandii i Szkocji utrzymują przynajmniej część restrykcji wewnątrz budynków, a na Broadwayu wymagane są paszporty covidowe i obowiązkowe maseczki, podczas gdy w Anglii – a szczególnie w londyńskim West Endzie – widzowie mogą odnieść mylne wrażenie, że pandemia się skończyła. Luźne podejście do weryfikacji szczepień lub negatywnych testów przy wejściu oraz niemal całkowity brak maseczek na widowniach budzą poważny niepokój.

W mieście tak zależnym od turystyki, a zwłaszcza od przyjezdnych miłośników teatru, goście zaczynają to dostrzegać. Peter Marks, krytyk „The Washington Post”, przebywa obecnie w Londynie, recenzując najnowsze sztuki. Oto jak opisuje swoje doświadczenia:

https://twitter.com/petermarksdrama/status/1450872248328405000

Następnie pisze tak:

https://twitter.com/petermarksdrama/status/1450891347150483458

I dalej:

https://twitter.com/petermarksdrama/status/1451211506444550145

Kolejne wpisy:

https://twitter.com/petermarksdrama/status/1451253934727835656

https://twitter.com/petermarksdrama/status/1451884610334466051

https://twitter.com/petermarksdrama/status/1451951613548109830

I na koniec:

https://twitter.com/petermarksdrama/status/1452391304206356480

To nie jest wizerunek, jakiego potrzebujemy, by turyści wrócili, a teatr mógł znów rozkwitać!

Gdy teatry zaczęły się ponownie otwierać, Ambassador Theatre Group oraz niektóre sceny alternatywne, zwłaszcza Hampstead Theatre, wyznaczały standardy dzięki ścisłej kontroli przy wejściu, a w tym drugim przypadku – obowiązkowi noszenia maseczek na widowni. Wciąż jednak otrzymujemy niepokojące sygnały od widzów o braku sprawdzania certyfikatów i braku maseczek w miejscach, gdzie sale są wypełnione po brzegi. Inni dopytują o możliwość przebukowania biletów, bo w obecnych warunkach po prostu nie czują się bezpiecznie.

W ubiegłotygodniowym artykule w „New York Times” zatytułowanym „No Masks Required: The Joys and Fears of Seeing UK Theatre Now”, Nicolette Jones, która zwykle bywa w teatrze raz w tygodniu, wyznała, że obecnie przestała chodzić w ogóle. „Teatr to mój relaks, moja ucieczka”, mówi 61-letnia Jones. „Myśl o siedzeniu przez dwie godziny obok kogoś bez maseczki, kto śmieje się i oddycha tuż obok, całkowicie odbiera mi tę przyjemność”. W tym samym artykule reżyserka Stephanie Kempson zauważa: „Ludzie są tak podekscytowani powrotem, że mogę im to wybaczyć, ale wydaje się, że brakuje świadomości i wspólnej troski o siebie nawzajem”.

W Anglii rząd pozostawił decyzję o maseczkach samym widzom. Jednak jeśli odwoływanie spektakli stanie się stałym elementem kosztów produkcji, ceny biletów drastycznie wzrosną. Zagrożone są miejsca pracy. Cała branża teatralna w kraju została rzucona na kolana w 2020 roku. Nie przetrwa kolejnej fali zamknięć ani, w najgorszym scenariuszu, kolejnego lockdownu.

Choć wielu wierzy, że szczepionki załatwią problem, nie chronią one w pełni przed zarażeniem, a wiele osób (w tym znani członkowie obsad w dużych spektaklach) pozostaje niezaszczepionych. Związek zawodowy Equity na Broadwayu wymaga już szczepień od wszystkich artystów i ekipy technicznej dla ich wspólnego bezpieczeństwa. Na West Endzie sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Aktorzy z West Endu również zaczęli apelować na Twitterze o zakładanie maseczek.

https://twitter.com/Steph_McKeon/status/1452288425437110283

Niektóre teatry zdają się rezygnować z kontroli przy wejściu lub ograniczać ją do wyrywkowych sprawdzeń, obawiając się opóźnień i kolejek. Grupa LW Theatres Andrew Lloyda Webbera jest tu wymieniana najczęściej – co jest o tyle ironiczne, że sam Lloyd Webber był liderem walki o bezpieczne otwarcie teatrów.

Ponieważ przez słabe decyzje rządu narażeni są zarówno artyści, jak i widzowie, nadszedł czas, byśmy sami podjęli działania. W przeciwnym razie czeka nas kolejna fala pandemii akurat przed świętami Bożego Narodzenia. Noszenie maseczek w teatrach musi stać się standardem, a rzetelna weryfikacja przy wejściu – koniecznością, jeśli chcemy uniknąć katastrofy.

Z wielką pompą wprowadzano znak See It Safely przez Society Of London Theatre, by uspokoić widzów. Dziś staje się on niemal pustym sloganem, skoro samo stowarzyszenie nie weryfikuje, czy standardy są faktycznie przestrzegane.

Nie możemy pozwolić rządowi Borisa Johnsona na zrzucanie winy na widzów za „brak odpowiedzialności”, skoro od początku było jasne, że ostrożność jest niezbędna. Doświadczenie uczy, że obecna władza zawsze reaguje za późno, gdy chodzi o dobro obywateli. Liczba zakażeń szybko rośnie i choćby z szacunku dla wyczerpanego personelu NHS, powinniśmy działać teraz, by ograniczyć presję na służbę zdrowia.

Trzymajmy Borisa Johnsona za słowo i sami podejmijmy odpowiedzialną decyzję: nośmy maseczki na widowniach. Chrońmy miłośników teatru i naszą branżę. Musimy zadbać o siebie nawzajem, zanim będzie za późno.

Prosimy!

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS