Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Brighton Rock, Mercury Theatre Colchester (spektakl objazdowy) ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Zespół spektaklu Brighton Rock. Fotografia: Karl Andre Photography Brighton Rock Mercury Theatre, Colchester (W trasie).

13 marca 2018

4 gwiazdki

Adaptacja materiału tak dobrze znanego i cenionego w literaturze oraz filmie nie jest łatwym zadaniem, ale znakomita wersja klasycznej powieści Grahama Greene’a autorstwa Bryony Lavery kipi przemocą i napięciem. W mistrzowskiej realizacji Pilot Theatre, reżyserka Esther Richardson oraz odpowiedzialna za ruch sceniczny Jennifer Jackson stworzyły widowisko o najwyższej jakości fizycznej ekspresji. Fantastyczny zespół wciela się w różnorodne role, barwnie oddając realia gangsterskiego półświatka lat 30. Przez cały czas kompozytorka Hannah Peel wraz z muzykami budują klimat sugestywnymi dźwiękami i utworami z epoki.

Jacob James Beswick (Pinkie) i Sarah Middleton (Rose) w Brighton Rock. Fotografia: Karl Andre Photography

Główny bohater, Pinkie, jest postacią głęboko niesympatyczną i nie do końca odkupioną w finale, jednak Jacob James Beswick idealnie oddaje proces rozpadu jego świata poprzez doskonałą, narastającą nerwowość. Popełniając morderstwo i desperacko próbując zatrzeć ślady, wciąga w swoją sieć nieśmiałą, niewinną i kruchą Rose – w tej roli Sarah Middleton, która stworzyła pięknie wyważony portret młodości i źle ulokowanej determinacji. Lavery nieustannie przypomina nam, jak młodzi są ci bohaterowie – ona ma szesnaście lat, on siedemnaście – zbyt młodzi, by bawić się w gangsterów i dom. W świat opowieści wprowadza nas Gloria Onitiri jako Ida, zdeterminowana, by odkryć prawdę; jej czerwony kostium niczym latarnia lśni pośród mroku i brudnych machinacji półświatka. Paradoksalnie, to ona szuka sprawiedliwości, stanowiąc przeciwwagę dla wypaczonego katolicyzmu Pinkiego, który wierzy, że spowiedź po morderstwie zapewni mu zbawienie.

Gloria Onitiri jako Ida w Brighton Rock. Fotografia: Karl Andre Photography

Wielozadaniowość obsady jest znakomita, w szczególności Shamira Turner i Angela Bain, które z wielkim przekonaniem grają postacie męskie, a także Chris Jack jako zakochany Phil. Aktorzy występują na kolejnej triumfalnej scenografii autorstwa Sary Perks, która uchwyciła surowy charakter molo, a jednocześnie pozwala na płynne przechodzenie między scenami, wykorzystując każdy poziom konstrukcji. Spektakl obfituje w porywające sekwencje, zwłaszcza scenę zbliżenia Rose i Pinkiego w noc poślubną, opowiedzianą wyłącznie ruchem i muzyką. Tempo słabnie nieco jedynie w pierwszej części, gdy szczegóły fabuły bywają przyćmione przez nadmierną ekspozycję i momentami niewyraźną dykcję. Jednak druga połowa buduje napięcie aż do wspaniałego finału, a całe przedstawienie kipi atmosferą. Zdecydowanie warto zobaczyć – spektakl pozostaje w trasie do końca maja.

HARMONOGRAM TRASY BRIGHTON ROCK

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS