Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Kathleen Turner – Finding My Voice, The Other Palace ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

julianeaves

Udostępnij

Kathleen Turner. Zdjęcie: Nick Rutter Kathleen Turner: Finding My Voice

The Other Palace,

Piątek, 20 kwietnia 2018

5 Gwiazdek

Szczegóły trasy

To absolutnie fantastyczny wieczór w teatrze. Kilka znanych i mniej znanych utworów zostało wziętych na warsztat przez jedną z najlepszych aktorek w branży. Co jednak najważniejsze – oprawiono je w jedne z najbardziej błyskotliwych i ciętych anegdot, jakie usłyszycie w najbliższym czasie.  Pierwsze dwa numery, „Where or When” i „Let’s Fall In Love”, wprowadzają nas w niezwykle mroczną i głęboką barwę głosu Turner, ale to dopiero w momencie, gdy zaczyna się jej narracja przed luźniejszym i serdecznym „Since I Fell For You”, wszystko zaczyna idealnie współgrać.

Towarzyszy jej jedynie skromne trio muzyków, a nad tempem i strukturą wieczoru czuwa reżyser Andy Gale. Turner, ubrana prosto w czarną bluzkę i spodnie, polega wyłącznie na swoim mistrzowskim warsztacie aktorskim – mimice i gestach, którymi dopowiada swoje opowieści. Piosenki pasują do nich idealnie, niczym słodkie dodatki do świątecznej kolacji.  Scenografia autorstwa Roberta Jonesa jest oszczędna – solidna kanapa i kilka krzeseł dają artystce wiele możliwości rozlokowania akcji, a każdą z tych chwil pięknie oświetlił David Howe. Jednak niespokojna wyobraźnia Turner trzyma ją w ciągłym ruchu, sprawiając, że od początku do końca nasz wzrok skupiony jest tylko na niej.

I faktycznie, od owacji na powitanie po tę na stojąco, która kończy występ, pozostajemy zafascynowani tą niezwykłą postacią – prawdziwą gwiazdą – oraz każdą jej myślą i słowem.  Podczas gdy Kathleen snuje opowieść, jej genialny kierownik muzyczny i aranżer Mark Janas (właśnie wspólnie zakończyli trasę śladami ulubionych portów linii Cunard na pokładzie Queen Victoria) przeplata jej słowa dowcipnym, precyzyjnym komentarzem muzycznym.  Z takimi ekspertami jak Jonny Gee lub Jerome Davies na kontrabasie oraz Jonathan Preiss na gitarze, o jakość muzyczną można być spokojnym. Gdy dodamy do tego Mic Poola, który w mistrzowski sposób czuwa nad nagłośnieniem, otrzymujemy produkt kompletny.

Wachlarz muzyczny, podobnie jak doświadczenia życiowe i intelektualne pasje naszej bohaterki, jest ogromny.  Przeskakujemy od wenezuelskich hitów (śpiewanych nienaganną hiszpańszczyzną i angielszczyzną) do genialnego „If You Believed In Me” z lat 30., by przejść przez „Any Place I Hang My Hat Is Home” i garść przezabawnych anegdot (autorką wszystkich tekstów jest sama Turner i są one znakomite), aż po urocze „Sweet Kentucky Ham On Your Mind”.  Potrafi ona nawet zawłaszczyć „On The Street Where You Live”, wnosząc szczyptę prawdy w każdą nutę, co jeszcze mocniej wybrzmiało w bardzo sondheimowskim „Live Alone And Like It”.  Pierwszą część zamknął radosny utwór „I’d Rather Be Sailing”.

Drugi akt otworzył popisowy antrakt w wykonaniu zespołu, po którym otrzymaliśmy dawkę społecznego zaangażowania w niezwykle świeżym i trafnym wykonaniu „Buddy, Can You Spare A Dime?”.  Teraz pałeczkę przejął dyskurs polityczny – poruszona została m.in. analiza obecnej sytuacji w Stanach Zjednoczonych autorstwa Molly Ivens, spuentowana protestem Rodgersa i Hammersteina przeciwko fali maccartyzmu, czyli „You’ve Got To Be Taught”.  Nieco jaśniejsze tony wybrzmiały w „Everybody Has The Right To Be Wrong”, które brzmi jak dzieło Jerry'ego Hermana, a w rzeczywistości wyszło spod piór Sammy'ego Cahna i Jimmy'ego van Heusena i było śpiewane przez samego Sinatrę.  To jest klasa sama w sobie!

Tak docieramy do zupełnie nowej piosenki, „In This Town”, zamówionej specjalnie na tę trasę, która jest ostrym atakiem na próby ograniczania praw kobiet i ich autonomii przez nową prawicę.  To z kolei prowadzi nas do osobistych wątków Turner o walce z reumatoidalnym zapaleniem stawów i poruszającej interpretacji „Send In The Clowns”.  Dalej przechodzimy przez wspomnienia z pracy nad „Absolwentem” na West Endzie i na Broadwayu, gdzie aktorka dokonała odważnego manifestu, pokazując się nago w wieku 48 lat!  (Wywołało to aplauz widowni, będącej głównie w podobnym wieku.)

Wieczór łagodniał przy „A Foggy Day”, by następnie poprowadzić nas przez rady z jej twardego kursu aktorstwa „Shut Up ... and do it!”, aż po „I May Have Never Found My Way To You” i „Throw It Away”. Całość zwieńczył przepiękny finał w postaci „Ev’rytime We Say Goodbye”, zaśpiewanego początkowo w stylu Elli Fitzgerald z samą gitarą, by później rozwinąć się w pełną aranżację połączoną z „What’ll I Do?”. I na tym, panie i panowie, wieczór dobiegł końca.

Cudowny występ.

SZCZEGÓŁY TRASY KATHLEEN TURNER - FINDING MY VOICE W WIELKIEJ BRYTANII

 

 

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS