WIADOMOŚCI
RECENZJA: Licensed To Ill, Southwark Playhouse ✭✭✭
Opublikowano
Autor:
julianeaves
Share
Simon Maeder, Adam El Hagar, Tope Mikun, Daniel Foxsmith w spektaklu Licensed To Ill Licensed To Ill
Southwark Playhouse
2 grudnia 2016
3 gwiazdki
Ten spektakl ma wszelkie zadatki, by stać się nowym „Jersey Boys”. Znajdziemy tu wszystko, co potrzebne w hicie o muzycznych ikonach: grupę sympatycznych, tryskających energią chłopaków, wejście w mroczniejsze kulisy show-biznesu pełne krętactwa i cwaniactwa oraz niewinność i szczerość w tworzeniu muzyki przeciwstawioną bezbarwności masowego uwielbienia. Jak na razie ten „gig” trwa około 80 minut i jest prezentowany przez dawną firmę biletową Corner Shop, która obecnie zajmuje się własną promocją wydarzeń. Trzeba przyznać, że spisali się świetnie – produkcja przygotowana przez twórców i wykonawców: Adama El Hagara (MCA), Simona Maedera (Mike D) oraz zespół (Daniel Foxsmith jako Ad-Rock i kapitalna Tope Mikun jako DJ oraz w wielu innych rolach, a wszystko pod okiem konsultanta reżyserskiego Tida) robi wrażenie. Jeśli czujecie się już przytłoczeni złożonością kwestii autorstwa w procesie tworzenia, to witamy w odrealnionym świecie popu.
Adam El Hagar, Daniel Foxsmith, Simon Maeder w Licensed To Ill
Jako pokaz wysokooktanowej, niemalże post-adolescencyjnej energii, ten spektakl bawi wyśmienicie. Chłopaki grają na instrumentach (całkiem nieźle, choć ich repertuar i stylistyczny kompas wydają się nieco ograniczone) i „śpiewają” – o ile to właściwe słowo – rapowe numery do miksów DJ-a, rezydującego na specjalnie zaprojektowanym podwyższeniu w pokrytej graffiti (dzięki Rosie Murray) scenografii Jemimy Robinson. To prawdziwy testosteronowy plac zabaw. Czasami naśladują postacie rodziców – podobnie jak we wcześniejszym „Punk Play” wystawianym tutaj kilka miesięcy temu – ale zazwyczaj po prostu grają kumpli z zespołu.
Pod względem dramatycznym spektakl opiera się na serii mocnych akcentów. Każda scena i każdy ruch są nakreślone zdecydowanie, wręcz nachalnie, pełne deklaratywności i poczucia własnej ważności. Brakuje tu jednak przeciwwagi dla tych mocnych uderzeń: nie wiemy, gdzie kryje się wrażliwość bohaterów – całość przypomina manifest siły białych nastolatków. I brzmi to nieco pusto. Na scenie widać po prostu zbyt dużą pewność siebie. Historia aż prosi się o więcej światłocienia i zgłębienie kruchości, aby postacie stały się kimś więcej niż tylko wykonawcami monotonnych inkantacji, które serwują w rapie, i zamieniły się w prawdziwych ludzi, którzy mogliby nas szczerze zainteresować.
Tope Mikun w Licensed To Ill
W innym ujęciu sztuka opowiada o tym, że w jednej chwili jesteś nikim, w następnej gwiazdą, a zaraz potem zostajesz uznany za „niemodnego” i oddajesz pole bardziej skutecznym graczom. To nie tyle opowieść z cyklu „A potem napisałem...”, co raczej „A potem oceniono mnie jako...”. Zapaleni czytelnicy prasy branżowej i obsesyjni kolekcjonerzy ciekawostek o zespole będą zachwyceni, ale kogo innego, na litość, to obejdzie?
Adam Al Hagar, Daniel Foxsmith i Simon Maeder w Licensed To Ill,
Nie zrozumcie mnie źle. To sztuka, która ma potencjał i może zajść naprawdę daleko, ale obecnie przypomina chłopca, który jest już w wieku, w którym zaczyna się go czuć, ale jeszcze nie na tyle dojrzałym, by zacząć się golić. Wymaga dalszego rozwoju, zanim stanie się w pełni atrakcyjna. Na razie ciągle przegląda się w lustrze i zmienia fryzury, podczas gdy ma do zaoferowania znacznie więcej. Co ciekawe, w programie znajduje się pouczający artykuł o USA w erze Trumpa autorstwa Adama Horovitza (miłego żydowskiego chłopca, znanego jako Ad-Rock), co sugeruje, że twórcy tego „wydarzenia” mają do przekazania znacznie więcej, niż obecnie zawiera spektakl.
Gramy do 24 grudnia 2016 r.
Zdjęcia: Helen Maybanks
KUP BILETY NA LICENSED TO ILL W SOUTHWARK PLAYHOUSE
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności