Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Side By Side By Sondheim, Brockley Jack Theatre ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Daniel Coleman-Cooke

Share

Side by Side by Sondheim

Brockley Jack Theatre

12 września

3 gwiazdki

Z twórczością Sondheima trudno o pomyłkę. To jeden z najwybitniejszych artystów w historii teatru muzycznego; potrzeba by wyjątkowo nieudolnego reżysera, by zepsuć rewię jego utworów. Na szczęście „Side by Side by Sondheim” to sprawnie zainscenizowana i pełna energii produkcja, zdecydowanie warta swojej ceny.

Oryginalna wersja spektaklu powstała w 1976 roku, więc nie uwzględnia późniejszych dokonań Sondheima, co nieco gryzie się z uwspółcześnionym, XXI-wiecznym scenariuszem (pojawiają się tu nawiązania do Lib Demów czy raportu Chilcota). Mimo to otrzymujemy wspaniały przekrój twórczości, choć dobór piosenek jest nieco specyficzny – dlaczego świetne skądinąd „Company” dostało aż siedem utworów, podczas gdy „West Side Story” zaledwie jeden? Piosenki ułożono tematycznie: pierwsza połowa to spojrzenie Sondheima na małżeństwo i związki, natomiast druga skupia się na jego współpracy z innymi autorami.

Mieszanka utworów jest bardzo trafna – obok znanych klasyków znajdziemy mniej popularne perełki. Kompletnie nie znałem „Pretty Lady” z „Pacific Overtures”, a tymczasem doskonałe harmonie głosowe uczyniły ten utwór jednym z najlepszych punktów wieczoru.

Inscenizacja jest prosta, ale skuteczna – scena pozostaje niemal pusta, poza kilkoma krzesłami. Kameralna sala Brockley Jack sprzyja intymności; obsada występowała bez mikrofonów, co dawało wrażenie uczestnictwa w (wyjątkowo utalentowanym) domowym muzykowaniu w salonie. Aktorom towarzyszy dwoje fantastycznych pianistów, choć przy bardziej dynamicznych numerach chciałoby się usłyszeć nieco bogatszy skład instrumentalny.

Gospodarzem wieczoru jest kierownik muzyczny Stuart Pedlar, który wielokrotnie pracował przy produkcjach Sondheima. Choć nie jest urodzonym narratorem, emanował urokiem i prowadził całość z ogromną swobodą oraz humorem. Choreografia Anthony’ego Whitemana (nominowanego do Offie) wypadła bardzo dobrze, zwłaszcza w pełnym energii finale.

Wśród utalentowanej obsady szczególnie wyróżnia się Marianne Benedict. Nie tylko przyciąga wzrok swoją estradową charyzmą, ale dysponuje też fenomenalną skalą głosu. Swój kunszt wokalny udowodniła m.in. w „Another Hundred People” z „Company”, „A Boy Like That” z „West Side Story” oraz „Losing My Mind” z „Follies”. Świetnie wypadła również w komediowej roli przerażającej szansonistki w „You Gotta Get a Gimmick” z musicalu „Gipsy”.

Słowa uznania należą się Sarah Redmond, która dołączyła do zespołu w ostatniej chwili, zastępując Su Pollard. To genialna aktorka charakterystyczna, odpowiedzialna za większość humorystycznych akcentów wieczoru, zwłaszcza jako roztrzęsiona panna młoda w „Not Getting Married Today”. Doskonale poradziła sobie też z karkołomnym językowo utworem „The Boy From” z „The Mad Show”. Z kolei jej interpretacja „Send in the Clowns”, choć aktorsko bez zarzutu, wokalnie była dla mnie nieco zbyt powściągliwa.

Trio dopełnia Grant McConvey – relatywnie nowa twarz na scenie. Początkowo wydawał się odrobinę wycofany, jakby nie dawał z siebie wszystkiego, jednak szybko złapał odpowiedni rytm, prezentując dojrzałe wykonania „Being Alive” z „Company” i „Could I Leave You” z „Follies”. McConvey to naturalny talent aktorski; jego pierwszy większy występ sceniczny należy uznać za bardzo udany.

„Side by Side by Sondheim” opiera się na genialnym materiale i solidnym rzemiośle wykonawców. To ciepły, przyjazny spektakl, idealny na chłodny, wrześniowy wieczór.

Spektakl „Side By Side By Sondheim” jest wystawiany w Brockley Jack Theatre do 26 września 2015 roku.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS