Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Yank!, Charing Cross Theatre ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Obsada spektaklu Yank!. Fot. Claire Bilyard Yank!

Charing Cross Theatre

10 lipca 2017

Cztery gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Wychowując się na musicalach duetu Rodgers & Hammerstein, nigdy nie przypuszczałem, że Curly, Billy i Emile mogliby patrzeć na kogoś innego niż Laurey, Julie i Nellie. Jednak w „Yank!” autorzy Joseph i David Zellnik, czerpiąc inspirację ze złotej ery teatru muzycznego i filmu, stworzyli show, w którym Stu ma oczy tylko dla Mitcha. Śledzimy nieśmiały romans dwóch młodych mężczyzn na tle służby wojskowej i homofobii u schyłku II wojny światowej, bez lukrowania ryzyka, jakie podejmują nasi bohaterowie.

Andy Coxon (Mitch) i Scott Hunter (Stu) w Yank! Fot. Claire Bilyard

Spektakl przeplatany jest balladami w stylu lat 40., które nabierają nowego znaczenia dzięki wątkowi gejowskiemu, ale całość to znacznie więcej niż tylko pastisz. Klasyczna stylistyka muzyczna zyskała tu współczesny sznyt, a teksty piosenek poruszają kwestie, które w czasach świetności Rodgersa i Hammersteina nigdy nie przeszłyby przez cenzurę. Choć humoru nie brakuje, historia nie stroni od ukazania okrucieństw wojny i niebezpieczeństw, jakie groziły homoseksualistom w razie zdemaskowania. Oparty na rzetelnym researchu historycznym spektakl pokazuje, jak wojna paradoksalnie stworzyła gejom nowe okazje do spotkań, ale też jak karkołomną gimnastykę intelektualną musieli uprawiać, by uniknąć kary.

Mimo mroczniejszych wątków, w spektaklu znajdziemy mnóstwo radosnych momentów – od stepującego zespołu żołnierzy i utrzymanego w gershwinowskim stylu męskiego pas de deux, po przezabawnie kampowych dziennikarzy z tytułowego magazynu dla żołnierzy „Yank”, którzy w swoim uwielbieniu dla „Przeminęło z wiatrem” przypominają fanów „Seksu w wielkim mieście”.

Chris Kiely (Artie) i Sara-Louise Young (Louise) w Yank!. Fot. Claire Bilyard

„Yank!”, pierwotnie hit Off-Broadwayu z 2010 roku, swoją europejską premierę miał zaledwie wiosną tego roku w manंचेsterskim Hope Mill Theatre. To właśnie ta inscenizacja, z niemal niezmienioną obsadą, trafiła teraz do Londynu. Reżyser James Baker stworzył dopracowane, świetnie poprowadzone widowisko z nienaganną obsadą. Na jej czele stoją Andy Coxon jako męski Mitch o urodzie amanta i aksamitnym, melodyjnym głosie, oraz Scott Hunter jako Stu – początkowo nieśmiały, niewinny 18-latek, który przechodzi trudną drogę, odnajdując własną tożsamość i wewnętrzną odwagę. Na uwagę zasługuje również Chris Kiely jako mentor i przyjaciel Stu, Artie, wprowadzający go w wojenny świat gejowskiego życia. Sarah-Louise Young – jedyna kobieta w obsadzie – wciela się we wszystkie role żeńskie, wykorzystując swój warsztat kabaretowy, by wykreować szereg posągowych piosenkarek w stylach popularnych w tamtej epoce, a także twardą, konkretną żołnierkę.

Andy Coxon (Mitch) w Yank!. Fot. Claire Bilyard

Dopełnieniem bogatej i melodyjnej partytury Josepha Zellnika (z orkiestracją kompozytora i dodatkowymi aranżacjami Matta Aumenta) jest dynamiczna, pełna energii choreografia Chrisa Cuminga. Zróżnicowane nastroje – od romantycznych scen na plaży po koszmar wojny na Pacyfiku – mistrzowsko oddano dzięki klimatycznemu oświetleniu Aarona J. Dootsona i momentami niepokojącej oprawie dźwiękowej Chrisa Bogga, a wszystko to na tle efektownej scenografii Victorii Hinton.

Obsada spektaklu Yank! Fot. Claire Bilyard

Konflikt zbrojny i prześladowania sprawiają, że „Yank!” ma znacznie głębszy wydźwięk niż zwykły romans muzyczny o spotkaniu dwóch chłopców. Przecież nawet duety pokroju Rodgersa i Hammersteina równoważyły radosne motywy wątkami śmierci, nazizmu czy wojny na południowym Pacyfiku. W „Yank!” twórcy przypominają nam, że dla gejów takich jak Stu i Mitch nadejdą lepsze czasy – dzięki odwadze tych, którzy walczyli na froncie, a w kolejnych dekadach podjęli walkę o wyzwolenie seksualne.

Spektakl grany do 19 sierpnia 2017

ZAREZERWUJ BILETY NA YANK!

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS