Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Oh! Carol, Crazy Coqs ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

stephencollins

Udostępnij

Oh! Carol

The Crazy Coqs Cabaret & Bar

20 lipca 2015

W samym sercu tętniącego życiem Piccadilly mieści się Brasserie Zedel, jedna z pereł w imperium luksusowych lokali Chrisa Corbina i Jeremy'ego Kinga. To miejsce o nieodpartym francuskim sznycie skrywa w sobie – niczym egzotyczną matrioszkę – The Crazy Coqs Cabaret & Bar.

Samo wnętrze zapiera dech w piersiach; to nieskazitelnie odrestaurowana perła w stylu Art Deco. W 1935 roku na łamach „Building Magazine” opisano to miejsce jako „nieco rozpustne i niegrzeczne” – i po 80 latach ten opis wciąż trafia w punkt. Po wejściu otulają nas przyciszone głosy, ale wyraziste kolory, olśniewający bar koktajlowy i szarmancki pianista obiecują dekadencję i świetną zabawę. Obsługa jest nienaganna i uważna, jedzenie smaczne, choć słono kosztuje, a drinki wyborne, choć równie kosztowne.

W powietrzu czuć jednak niezaprzeczalną energię. „Radosne wyczekiwanie” to tutejszy zapach obowiązkowy. Lokal przyciąga międzynarodowe talenty różnego kalibru; bywa, że goszczą tu prawdziwi giganci estrady – nie tak dawno wystąpiły tu siostry Callaway. Poziom prezentowanych kabaretów jest zazwyczaj bardzo wysoki. Z mojego doświadczenia wynika, że to idealne miejsce na wieczór, dające gwarancję profesjonalizmu, a eklektyczny dobór artystów sprawia, że każdy meloman znajdzie tu coś dla siebie.

Rzadkością jest jednak, by na tej scenie gościli lokalni artyści, chyba że mają już ugruntowaną pozycję. Tymczasem w „Oh! Carol”, dwuosobowym spektaklu celebrującym hity spółki Neil Sedaka i Howard Greenfield, scenę oddano dwójce stosunkowo nieznanych wykonawców. Ryzykowny ruch?

Wprost przeciwnie.

Musicale typu „juke box” przybierają zazwyczaj dwie formy: opowieści autobiograficznej (jak „Jersey Boys” czy „Beautiful”) lub fantazyjnej fabuły zbudowanej wokół piosenek (jak „Mamma Mia!” czy „We Will Rock You”). Formuła „Oh! Carol” bliższa jest tej pierwszej – wykonawcy snują opowieść o twórczości Neila Sedaki, wyjaśniając tło powstania serii światowych przebojów. Sedaka napisał i nagrał ponad 500 utworów, więc materiału na taki kabaret jest aż nadto.

Czasem zapominamy, jak płodnym twórcą był Sedaka i jak bardzo jego muzyka wrosła w tkankę naszej codzienności. Czy jest ktoś, kto nie zna „Happy Birthday Sweet Sixteen!” lub „Breaking Up Is Hard To Do”?

Na szczęście „Oh! Carol” serwuje niezwykle rozrywkowy i żywiołowy przekrój twórczości Sedaki. Usłyszymy tu największe hity, ale i te nieco zapomniane perełki – i doprawdy, w całym programie nie ma ani jednego nużącego momentu. Większość utworów powstała we współpracy z Greenfieldem, a błyskotliwe anegdoty opowiadają o wzlotach i upadkach ich partnerstwa z ironicznym dystansem i ogromną sympatią.

Oczywiście Sedaka i Greenfield pisali przeboje dla wielu współczesnych im gwiazd, z których niektóre dysponowały lepszymi warunkami głosowymi niż sam kompozytor. Jednak Sedaka był artystą o unikalnym, własnym stylu. Prezentując tak szerokie spektrum jego sukcesów, wykonawcy muszą zmierzyć się z różnorodną stylistyką. Co istotne, występująca tu para nie pozwala, by stało się to przeszkodą – wręcz przeciwnie, czynią z tego atut, prezentując dynamikę i elastyczność swoich aksamitnych głosów.

Damion Scarcella to kabareciarz w każdym calu; wygląda dokładnie tak, jak wyobrażamy sobie gwiazdę prosto z Las Vegas: elegancki ubiór, nieskazitelna fryzura, ekspresyjne i uwodzicielskie spojrzenie. Jego sceniczna persona tętni rytmem, potrafiąc z równą siłą oddać głęboki smutek, jak i wielką radość.

Scarcella dysponuje imponującym, czystym głosem o potężnej sile. Posiada swobodne, wysokie rejestry, doskonałą dykcję i ciepłą, aksamitną barwę. Do piosenek podchodzi z werwą i polotem, w pełni panując nad stylistyką niezbędną, by nadać im skrzydeł. Nie stara się na siłę imitować Sedaki; adaptuje swój imponujący wokal tak, by każda nuta brzmiała szczerze i pięknie. Od tytułowego „Oh! Carol”, przez „Stairway To Heaven”, „Laughter In The Rain”, aż po oszałamiające „Amarillo” – Scarcella to czysta, klasyczna klasa.

Belinda Wollaston wnosi do tego duetu inny rodzaj piękna i stylu – kobiecy pierwiastek wzmocniony potężnym głosem. Sedaka pisał świetne piosenki dla kobiet, na czele z Connie Francis, a Wollaston w błyskotliwy sposób przypomina, jaką przyjemność sprawia słuchanie artystki tak głęboko oddanej muzyce. Jeśli macie na sobie skarpetki, trzymajcie je mocno, bo jej głos gotów jest je zerwać z nóg.

Jej interpretacje „Fallin’”, „I Waited Too Long” i „One More Ride On The Merry Go Round” były wyborne, ale prawdziwym triumfem okazało się zapierające dech w piersiach wykonanie „Where The Boys Are”. Jej bogaty, rezonujący głos nadał piosenkom niesamowitą energię.

W duetach Scarcella i Wollaston byli nie do pokonania. Szczerze mówiąc, chętnie kupiłbym nagranie z tego show, choćby dla samych ich wspólnych partii, by puszczać je sobie na poprawę humoru. Jako prawdziwi artyści, słuchali się nawzajem, śpiewali ze sobą (a nie obok siebie), harmonizując w sposób, który tworzył absolutnie przepiękną całość. „Tin Pan Alley”, „Little Devil”, „Breaking Up Is Hard To Do” czy „Love Will Keep Us Together” – to były te momenty, w których dwa wspaniałe głosy łączyły się, dając olśniewający efekt.

Słowa uznania należą się również kierownikowi muzycznemu: Chris Malkinson przy pianinie, wspierany przez Martina Layzella (perkusja) i Jerry'ego Sallisa (bas), zapewnił oprawę na najwyższym poziomie – stylową i wyrafinowaną.

To był uroczy, ekscytujący i niezwykle przyjemny spacer po katalogu piosenek Sedaki. Wyjątkowy śpiew, świetnie poprowadzona konferansjerka i nieodparty urok sprawiają, że to show po prostu trzeba zobaczyć.

Spektakl „Oh! Carol” rusza w trasę po Wielkiej Brytanii. Nie dajcie się wyprzedzić – dajcie się ponieść muzyce!

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS