Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Orson's Shadow, Southwark Playhouse ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

timhochstrasser

Share

John Hodgkinson jako Orson Welles i Adrian Lukis jako Laurence Olivier, z Ciaranem O’Brienem w roli Seana. Fotografia: Elliott Franks Orson's Shadow

Southwark Playhouse

06/07/15

5 gwiazdek

Czy o Olivierach – Larrym, Vivien i Joan – można powiedzieć coś jeszcze? Albo o Orsonie Wellesie? Takie pytania stawiałem sobie, siadając w Southwark Playhouse na premierze prasowej sztuki Austina Pendletona. Autor skupia się na rekonstrukcji pewnego epizodu z życia tej trójki: pracy nad inscenizacją Nosorożca Ionesco w Royal Court w 1960 roku, którą reżyserował Welles. Biorąc pod uwagę niezliczone analizy krytyczne, biografie (zarówno te rzetelne, jak i skandalizujące), listy i wspomnienia, wydaje się, że mamy już pełen obraz tragicznego psychodramatu małżeństwa Leigh i Oliviera oraz powolnego upadku kariery Wellesa po jego genialnym debiucie w Obywatelu Kane.

Tymczasem Pendletonowi udaje się wyjść daleko poza biograficzne powierzchowności, stawiając po drodze trudne pytania o to, jak wielkie talenty gubią drogę w wieku średnim i gdzie leży granica obowiązku w relacjach naznaczonych chorobą psychiczną. Autor oferuje też celne spostrzeżenia na temat roli krytyki teatralnej, wyższości sceny nad filmem (lub odwrotnie), przenikania się życia prywatnego z twórczością oraz tego, jak aktorzy godzą wyuczoną technikę z psychologicznym instynktem. Jeśli ten opis sugeruje tekst wyłącznie dla środowiska, muszę podkreślić, że równoważą go błyskotliwe, czułe dialogi i komizm sytuacyjny. Pendleton znał Vivien Leigh i pracował z Wellesem, więc sztuka jest napisana z empatią płynącą z osobistego doświadczenia, unikając przy tym taniej hagiografii.

Świetnym zabiegiem dramaturgicznym Pendletona jest wprowadzenie do akcji Kennetha Tynana. To on nakłania Oliviera i Wellesa do współpracy. Choć historycznie nie jest to prawdą, dramatycznie sprawdza się doskonale – Tynan był przyjacielem obu i szczerze zależało mu na wskrzeszeniu filmowej kariery Wellesa oraz dołączeniu do ekipy Oliviera tworzącej National Theatre. Tynan jest tu katalizatorem i komentatorem wydarzeń. W pierwszym akcie rozmawia z Wellesem za kulisami w Dublinie, budując fundament pod dalszą akcję; w drugim przenosimy się na zaplecze Royal Court. Olivier, świeżo po sukcesie w Music-hallu, jest w trakcie bolesnego procesu rozstania z Leigh dla Joan Plowright. To najmocniejszy fragment sztuki: Olivier i Tynan toczą słowne pojedynki, Plowright walczy o własną tożsamość, a destrukcyjne mechanizmy małżeństwa Olivierów zostają obnażone w genialnie poprowadzonej rozmowie telefonicznej. Akt drugi zabiera nas na próbę Nosorożca, skupiając się na artystycznym konflikcie między Wellesem a Olivierem, który próbuje dostosować swój warsztat do teatru absurdu. Kulminacją jest nagła wizyta Leigh na planie, po której każdy z bohaterów zdejmuje maskę.

W spektaklu występuje sześcioro aktorów i każdy z nich tworzy precyzyjną, przejmującą kreację. Nie ma tu słabych ogniw; reżyser obsady zasługuje na uznanie za stworzenie tak zgranego zespołu. W mniejszych rolach Ciaran O'Brien jako młody inspicjent Sean oraz Louise Ford jako Joan Plowright radzą sobie świetnie. Pendleton nakreślił te postaci dość lekko, nie wymagając dosłownej imitacji. O'Brien trafnie oddaje nieśmiały podziw adepta, a Ford pokazuje, że Plowright nie była tylko tłem, lecz inteligentną artystką z własnym zdaniem. Dobrze równoważy miłość i poirytowanie wobec Oliviera, stając po stronie Wellesa w obronie teatralnego modernizmu.

Edward Bennett jako Tynan wypada niezwykle wiarygodnie. Przekonująco oddaje cechy fizyczne – jąkanie, kaszel zwiastujący rozedmę oraz przesadną rewerencję wobec swoich idoli. Pokazuje jednak również inteligencję, sarkazm i skryte pragnienie bycia częścią elity. Bennett sprawnie radzi sobie z momentami, w których autor burzy czwartą ścianę i każe mu zwracać się bezpośrednio do widowni, co bywa wyzwaniem aktorskim.

Gina Bellman jako Vivien Leigh ma dwie kluczowe sceny, by ukazać „nieskończoną różnorodność” swojej postaci. Aktorka świetnie łączy posągowość i blask biżuterii z kruchą bezbronnością. Rozumiemy, dlaczego Leigh była tak hipnotyzującą syreną na ekranie i poza nim, ale widzimy też jej wewnętrzne demony. Bellman szczególnie przejmująco pokazuje inteligencję i wielkoduszność postaci oraz jej smutną świadomość nadchodzących ataków manii. Kiedy te nadchodzą, są odpowiednio przerażające i niekontrolowane.

Największym wyzwaniem są role Wellesa i Oliviera. John Hodgkinson (Welles) i Adrian Lukis (Olivier) dają popis świetnego aktorstwa, ale prawdziwa siła ich kreacji i sprawnej reżyserii Alice Hamilton tkwi w dotarciu do prywatnego „jądra ciemności” bohaterów. Widzimy desperację Wellesa ukrytą za fasadą przerysowanej pozy, jego rozpaczliwą walkę o realizację własnych projektów i ból człowieka będącego ofiarą systemu oraz samego siebie. Lukis z kolei zagląda pod nienaganny, chłodny pancerz Oliviera, pokazując artystę uwięzionego we własnej legendzie, niezdolnego do zawodowej zmiany. Jego obsesyjna kontrola okazuje się lękową reakcją na obłęd Leigh i zewnętrzne naciski. Prawdziwa zmiana przychodzi dopiero wtedy, gdy Olivier pozwala, by na powrót odezwała się w nim „zwierzęca czujność” aktora.

Spektakl wystawiono na scenie typu arenowego (in the round), co podkreśla interesujący kontrast między umownością teatru a intymnością sytuacji. Oszczędna scenografia nie odciąga uwagi od słownych szermierka, które stanowią serce widowiska. Choć sztuka była już grana w USA, to jest jej europejska premiera. Ze względu na jakość tekstu i aktorstwa zasługuje na długie i pełne sukcesów życie na scenie.

Spektakl Orson's Shadow jest wystawiany w Southwark Playhouse do 25 lipca 2015 r.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS