Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Dirty Rotten Scoundrels (Parszywe dranie), Birmingham (Tournée) ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

douglasmayo

Share

Dirty Rotten Scoundrels (Parszywe dranie)

New Alexandra Theatre, Birmingham (następnie w trasie)

4 Gwiazdki

REZERWUJ BILETY

Sezon w Beaumont-Sur-Mer na Riwierze Francuskiej w pełni, a gra właśnie się rozpoczyna dla szarmanckiego oszusta Lawrence'a Jamesona, który żyje z wyciągania pieniędzy od bogatych kobiet. Jednak w tym sezonie sytuacja nabiera rumieńców wraz z pojawieniem się Freddy'ego Bensona – młodego, amerykańskiego żółtodzioba, który zagraża dotychczasowemu porządkowi. Po nieudanej próbie współpracy następuje seria komicznych zdarzeń, gdy obaj próbują wygrać zakład, którego stawką jest opuszczenie miasta przez przegranego.

Adaptacja filmowego klasyka bywa karkołomnym zadaniem, ale David Yazbek i Jeffrey Lane stworzyli partyturę niezwykle dynamiczną i pełną wyśmienitych, zabawnych momentów. Piosenki Yazbeka mają w sobie nutę pastiszu, co w połączeniu z ciętym, komediowym scenariuszem Lane'a sprawiło, że publiczność pękała ze śmiechu.

Kluczem do sukcesu „Dirty Rotten Scoundrels” jest sceniczna relacja między Jamesonem (w tej roli Michael Praed) a Bensonem (granym przez Noela Sullivana). Między tą dwójką natychmiast wyczuwa się chemię; odnosi się wrażenie, że bawią się oni jeszcze lepiej niż my na widowni, a ta radość jest zaraźliwa. To właśnie tej energii brakowało w wersji z West Endu, ale produkcja objazdowa ma jej pod dostatkiem, a nawet z nawiązką.

Obserwowanie, jak Praed i Sullivan przeprowadzają swoje przekręty w numerach takich jak All About Ruprecht czy Ruffhousin’ Mit Shuffhausen, to czysta przyjemność. Obaj aktorzy dysponują nienagannym wyczuciem komizmu, a przy tym zostali obdarzeni fantastycznymi głosami, które idealnie współgrają z muzyką Yazbeka. Każdy dobry oszust potrzebuje też godnej „ofiary”, a ten spektakl ma ich aż trzy. Phoebe Coupe jako Jolene Oakes, dziedziczka z Oklahomy, ożywia scenę utworem Oklahoma? – numerem pełnym szalonej energii, w którym Jolene wyjaśnia, co czeka Jamesona po ślubie. To kapitalna zabawa, gdy Jameson z przerażeniem uświadamia sobie, że jego plan wali się w mgnieniu oka.

Carley Stenson w niczym nie ustępuje dwóm pewnym siebie naciągaczom. Jako Christine Colgate stanowi cel idealny, ale ta urocza dama skrywa pewną tajemnicę. Stenson zachwyca wokalnie i błyszczy w scenach, w których daje się zwodzić Jamesonowi i Bensonowi.

Geraldine Fitzgerald wciela się w postać Muriel Eubanks – dystyngowanej damy, która przemierza świat w poszukiwaniu swojego miejsca i miłości. Od pierwszych chwil nie sposób nie polubić Muriel; odnosi się wrażenie, że ona doskonale wie, że jest oszukiwana, a mimo to wciąż w tym uczestniczy. Muriel w wydaniu Fitzgerald ma w sobie subtelną kruchość i zagubienie, co czyni ją jedną z najciekawszych postaci w tej całej intrydze.

Obsadzenie Marka Bentona w roli Andre Thibaulta, prawej ręki Jamesona, było genialnym posunięciem. Pozwoliło to na znacznie bardziej komediową interpretację tej postaci, co ogromnie służy całemu show. Jego sceny w drugim akcie z Muriel (Fitzgerald) sprawiły, że widownia domagała się bisów. Benton ma niebywały dar do puentowania żartów, co wykorzystuje z zabójczą precyzją w kluczowych momentach spektaklu. Wspaniały występ!

Zespół (ensemble) „Dirty Rotten Scoundrels” pracuje niezwykle ciężko, stanowiąc wisienkę na torcie tego pysznego musicalu. Wcielając się w obsługę hotelową, służbę, wyższe sfery, marynarzy i rozmaitych bogatych wczasowiczów, aktorzy ci nadają przedstawieniu niesamowitą płynność i zasługują na najwyższe uznanie.

Jerry Mitchell, jako reżyser i choreograf, przygotował wyborną ucztę, łączącą w równym stopniu dopracowaną inscenizację z ogromną dawką humoru. W tym spektaklu nie ma słabych punktów – całość płynie jak francuski szampan i ogląda się ją z prawdziwą przyjemnością. Mitchell, Yazbek i Lane wzięli klasyczny film i ulepszyli go, tworząc musicalowe arcydzieło.

Matthew Brind przygotował dodatkowe orkiestracje i aranżacje, a pod batutą kierownika muzycznego Bena Van Tienena spektakl tętni życiem i niespożytą energią. Całość dopełnia krystalicznie czyste nagłośnienie autorstwa Paula Groothuisa i Toma Marshalla. Wspaniale było usłyszeć każde słowo tej świetnej partytury.

Peter McKintosh stworzył oszałamiającą scenografię, która stanowi idealne tło dla poczynań naszych oszustów. Zmienia się ona bez wysiłku z każdą sceną, zawsze dopełniając akcję stylowo i dyskretnie. Kostiumy są perfekcyjnie zgrane z postaciami i miejscem akcji – pełne szyku i polotu, z odpowiednią dawką krzykliwości w przypadku Bensona.

„Dirty Rotten Scoundrels” to gwarancja udanego wieczoru w teatrze. To czysta rozrywka i wątpię, by ktokolwiek opuścił teatr bez uśmiechu na twarzy. Jeśli widzieliście ten tytuł na West Endzie, zobaczcie go ponownie – możecie być zaskoczeni, jak dobra jest ta produkcja. Ta banda klasycznych naciągaczy zmierza do teatrów w całym kraju i bylibyście szaleni, nie kupując biletu. Ten klasyczny film stał się właśnie klasycznym musicalem!

REZERWUJ BILETY NA DIRTY ROTTEN SCOUNDRELS

PS Gesty uznania dla personelu New Alexandra Theatre – dwujęzyczne komunikaty dla publiczności i świetna obsługa klienta sprawiły, że wieczór spędzony w teatrze był jeszcze przyjemniejszy.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS