WIADOMOŚCI
RECENZJA: My Fair Lady, London Coliseum ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
douglasmayo
Share
Douglas Mayo recenzuje klasyczny musical Lernera i Loewe pt. My Fair Lady w inscenizacji Lincoln Center z Nowego Jorku, w reżyserii Bartletta Shera, wystawianej w London Coliseum.
Harry Hadden-Paton (Prof. Higgins), Amara Okereke (Eliza) i Malcolm Sinclair (Pułkownik Pickering) w My Fair Lady
London Coliseum
5 Gwiazdek
Jestem oczarowany My Fair Lady od momentu, gdy po raz pierwszy usłyszałem album z oryginalną obsadą z Broadwayu. Musicalowa adaptacja Pigmaliona George'a Bernarda Shawa autorstwa Lernera i Loewe jest dla mnie niemalże konstrukcją idealną. Nowa inscenizacja sprowadzona z nowojorskiego Lincoln Center poruszyła mnie bardziej niż poprzednie wznowienia, a to za sprawą Garetha Valentine'a i utalentowanych artystów tworzących wspaniałą, 36-osobową orkiestrę (obecnie największą na West Endzie) w kanale Coliseum. Często zapominamy, jak ogromną głębię nadają spektaklowi takiemu jak My Fair Lady orkiestracje mistrzów pokroju Roberta Russella Bennetta i Philipa J. Langa – tutaj możemy podziwiać je w pełnej krasie.
Zespół My Fair Lady
Słowem, które najlepiej opisuje to wznowienie, jest „rozmach”. Scenografia Michaela Yeargena i kostiumy Catherine Zuber wyglądają olśniewająco, a światło Donalda Holdera wydobywa z nich wszystko, co najlepsze. Dom i gabinet Henry'ego Higginsa, stanowiące centrum akcji, nieustannie się zmieniają i ewoluują, tworząc przestrzeń dla przemiany Elizy oraz jej relacji z Higginsem i Pickeringiem. Warto uważnie obserwować to, co dzieje się w tle – a dzieje się tam naprawdę wiele!
Dama Vanessa Redgrave (Pani Higgins) i Harry Hadden-Paton (Henry Higgins).
Higgins w interpretacji Harry’ego Haddena-Patona jest być może bardziej przekorny niż w poprzednich wersjach, ale to rozwiązanie świetnie się sprawdza – zwłaszcza w wybornych scenach z panią Higgins (jego matką), graną po mistrzowsku przez skarb narodowy brytyjskiego aktorstwa, Vanessę Redgrave. Jego przekomarzanie się i koleżeńska relacja z Pickeringiem owocują wieloma wspaniałymi komediowymi momentami, choć umówmy się – ta dwójka w kwestiach życiowych jest kompletnie zagubiona. Higgins Haddena-Patona pokazuje pełnię dramatycznych możliwości w utworze I've Grown Accustomed To Her Face, co było dla mnie prawdopodobnie najbardziej poruszającym wykonaniem tego numeru, jakie widziałem na żywo. Malcolm Sinclair stanowi idealną przeciwwagę dla Haddena-Patona, będąc jednocześnie protektorem Elizy przed porywczą naturą Higginsa.
Amara Okereke jako Eliza Doolittle wraz z zespołem.
Eliza w wykonaniu Amary Okereke była po prostu piękna. Magiczny głos, dramatyczny pazur i świetne wyczucie komizmu sprawiły, że była godną przeciwniczką dla rzekomej wyższości Higginsa. Wykonanie I Could Have Danced All Night było absolutnym popisem, który trzymał mnie w napięciu od pierwszej do ostatniej nuty. Wielu sądzi, że to Higgins pociąga za sznurki w przemianie Elizy, jednak produkcja Shera jasno przypomina, że to Eliza, usłyszawszy przechwałki Higginsa pod Covent Garden, zjawia się następnego ranka w jego domu, by szukać szansy na lepsze życie. Sher idzie o krok dalej, wprowadzając zmianę w zakończeniu, które jednak ostatecznie wydało mi się mało satysfakcjonujące. Ciekaw jestem opinii innych widzów w tej kwestii.
Stephen K. Amos jest rewelacyjny jako Alfred P. Doolittle. Numery With A Little Bit Of Luck oraz I'm Getting Married In The Morning były czystą radością, choć wprowadzenie tancerek kankana do tego drugiego (w choreografii Christophera Gattelli) wydało mi się nieco niespójne z resztą.
To wznowienie jest tak olśniewające i wspaniałe, jak tylko można sobie wymarzyć w przypadku My Fair Lady. Z pewnością kupię bilet, by jeszcze raz (i kolejny) poczuć ten zachwyt.
Spektakl grany przez ograniczony czas w London Coliseum. Zarezerwuj teraz.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności