Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Lew, czarownica i stara szafa, West Yorkshire Playhouse ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Jonathan Hall

Share

Alan Francis, Lucy Tuck, Cora Kirk, Michael-Jean Marain i Patricia Allison. Lew, czarownica i stara szafa

West Yorkshire Playhouse

Pięć Gwiazdek

W Bridge Theatre w Londynie – Boże Narodzenie 2019

Częścią magii Bożego Narodzenia jest opowiadanie historii – od Scrooge’a i „To wspaniałe życie” po „Bałwana” czy świąteczny odcinek specjalny „Z pamiętnika położnej”. To opowieści snute w cieple domowego ogniska, podczas gdy na zewnątrz szaleje mroźna, zimowa noc. W świecie, w którym bajki – przynajmniej te dla dzieci – wydają się być serwowane w coraz krótszych, frenetycznych dawkach magii CGI, a wyobraźnia zostaje uśpiona i karmiona gotowcami, inscenizacja „Lwa, czarownicy i starej szafy” w reżyserii Sally Cookson w West Yorkshire Playhouse wnosi odświeżającą zmianę. I nie jest to tylko opinia znużonego krytyka – świadczy o tym pełne zachwytu skupienie młodej (i tej nieco starszej) widowni wypełniającej po brzegi Quarry Theatre.

Carla Mendonca jako Biała Czarownica

Magiczny spektakl Cookson – do tego określenia jeszcze powrócę – prowadzi nas za rękę w świat obrazu i narracji. Bazą jest mistrzowsko nakreślona opowieść C.S. Lewisa o krainie Narnii oraz jej dobrej i złej magii, zaś warstwa wizualna odwołuje się bezpośrednio do tych pokładów naszej zbiorowej dziecięcej psychiki, w których całe światy tworzy się z pudełek, krzeseł i prześcieradeł. Jako widzowie zostajemy wciągnięci w te rejony już od pierwszych chwil, gdy pokrzykujący urzędnicy z lat 40. sprawdzają nasze etykiety ewakuacyjne i zapraszają na pokład fantastycznego pociągu z walizek i zabawkowej lokomotywy. Skład ten mknie przez wzgórza, idealnie wprowadzając nas w konwencję, gdzie narnijski krajobraz pełen zamieci, drzew i zasp przywoływany jest za pomocą płatów papieru, prześcieradeł i precyzyjnej choreografii aktorów – to podejście, przy którym bledną nawet najbardziej złożone efekty komputerowe. Poznajemy całą galerię postaci: borsuki, lisy i bobry w kardiganach i bezrękawnikach, okrutnie zmienione w kamienne posągi spowite bielą; pojawia się też wzorowany na pogańskich wierzeniach Święty Mikołaj z reniferem oraz cała armia szyderczych, rzucających potężne cienie demonów.

Ira Mandela Siobhan jako Maugrim

W całym tym spektaklu nie zapomniano o angażowaniu widowni; w różnych momentach wymagana jest nasza partycypacja. Szczególnie zapada w pamięć sekwencja, w której wspomniane zielone etykiety ewakuacyjne służą za powiewające młode liście, zwiastując nadejście wiosny i ostateczny kres rządów złej władczyni Narnii.

Oczywiście te wszystkie magiczne obrazy byłyby puste bez wsparcia znakomitego i zgranego zespołu aktorskiego, który powołuje ten świat do życia. Na szczególną uwagę zasługują Patricia Allison, Cora Kirk, Michael Jean-Marain i John Leader jako czwórka rodzeństwa. Udaje im się oddać ducha dzieciństwa poprzez idealną mieszankę zachwytu i niezręcznej energii, unikając przy tym ani krztyny przesłodzenia. Carla Mendonca jako Biała Czarownica to postać budząca respekt, stanowiąca godną przeciwniczkę dla Aslana (w tej roli Iain Johnstone). Obie te kreacje zostają jednak niemal przyćmione przez wspaniałą, górującą nad nimi marionetkę – skrzyżowanie lwa z pogańskim gajem. Cookson wraz z Adamem Peckiem zadbali, by ich adaptacja tekstu Lewisa nigdy nie zniknęła pod ciężarem widowiska; fabuła sprawnie przeskakuje nad lukami w oryginale, utrzymując tempo i angażując widza, a muzyka na żywo dodaje opowieści subtelnej, nieco onirycznej energii.

Carla Mendonca (Biała Czarownica) i Iain Johnstone (Aslan)

Wiele się dziś wyśpiewuje i wykrzykuje o „magii świąt”, ale prawdziwa magia dzieje się wtedy, gdy to, co zwyczajne i codzienne, nagle zmienia się w coś niezwykłego, pięknego i obcego – i tę sztukę twórcom przedstawienia udaje się opanować po mistrzowsku. W materiałach do spektaklu Sally Cookson wspomina swój własny zachwyt, gdy po raz pierwszy odkryła świat Narnii; w tej inscenizacji pozwoliła, by ten zachwyt stał się udziałem nas wszystkich.

KUP BILETY NA SPEKTAKL „LEW, CZAROWNICA I STARA SZAFA” – LONDYN, ZIMA 2019-20

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS