Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Ugly Lies The Bone, National Theatre ✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Ugly Lies The Bone w National Theatre. Mark Douet Ugly Lies the Bone.

The National Theatre

2 marca 2017

3 gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Nowa sztuka amerykańskiej dramatopisarki Lindsey Ferrentino analizuje wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości w leczeniu żołnierzy zmagających się z zespołem stresu pourazowego (PTSD). Fascynujące notatki w programie opisują sukcesy w wykorzystywaniu fikcyjnych światów w terapii, przybliżając przypadek żołnierza, który został w ten sposób wyleczony. Z publikacji wynika, że VR może stanowić skuteczną metodę uśmierzania bólu – często skuteczniejszą niż farmakoterapia. W spektaklu śledzimy losy Jess, ciężko ranniej żołnierki wracającej z Afganistanu, która poddaje się tej pionierskiej terapii, próbując odbudować siebie i relacje z bliskimi. To sztuka, która – jako całość – nie do końca spełnia obietnicę zawartą w jej naukowym fundamencie i fragmentach tekstu.

Ugly Lies The Bone w National Theatre. Mark Douet

Zacznijmy od atutów. Scenografia to kolejny triumf Es Devlin, która z lekkością przenosi nas z wirtualnej rzeczywistości do codziennego życia Jess na Florydzie. Jest często efektowna w swojej prostocie, serwując nam wizualną ucztę wirtualnego świata. W roli głównej fenomenalna jest Kate Fleetwood – jej ruchy zdradzają nieustanny ból, charakteryzacja sugestywnie oddaje głębokie blizny, a regularne skurcze ciała pokazują walkę skóry z kośćcem. To hipnotyzująca rola. Relacja Jess z Głosem – swego rodzaju niebiańskim naukowcem, który kreuje wirtualny świat – stanowi serce sztuki. Jess wyznaje w pewnym momencie, że to w cyfrowej rzeczywistości zaczyna sobie radzić, a problemem jest świat zewnętrzny. I tu leży też problem dramatu.

Pozostałe postacie są niestety nieco zbyt płaskie, mimo wysiłków obsady, by tchnąć w nie życie. Między Jess a jej siostrą Kacie (dobra rola Olivii Darnley) czuć ciepło, jednak optymizm Kacie wymagał głębszego przetestowania przez los. Spektakl obfituje w momenty szczerego śmiechu, w dużej mierze za sprawą Ralfa Little’a w roli Steviego – dawnej miłości Jess, który teraz nie potrafi odnaleźć się w relacji z jej nową wersją. Z kolei Kris Marshall marnuje się jako Kelvin, chłopak Kacie; to niewdzięczna rola, która choć bawi, niewiele wnosi do narracji. Stawka mogłaby być wyższa – wszyscy są tak mili i wyrozumiały, że brakuje silnego poczucia presji i konfliktu wewnątrz tych relacji.

To sztuka, której udaje się rzecz rzadka: wydaje się jednocześnie zbyt długa i zbyt krótka. Kilka początkowych scen jest zbędnych, a gdy Jess kończy program terapeutyczny, słyszy, że zawsze może „zagrać jeszcze raz”, bo ukończyła kurs – co w pewnym stopniu podważa sens całej opowieści. (A czy teatr nie jest wirtualną rzeczywistością każdego wieczoru?) Jednak finałowa scena wprowadza matkę sióstr, graną przez Buffy Davis (która jest również Głosem). Dziewczyny obawiają się, że matka nie rozpozna okaleczonej Jess, tymczasem ona przyjmuje to ze spokojem. Chwilę później okazuje się jednak, że cierpi na demencję i myśli, że jej córki są małymi dziećmi, które właśnie podrzuciła do szkoły. Ten motyw – demencji jako formy wirtualnej rzeczywistości – sprawiał wrażenie początku zupełnie innej sztuki, a przynajmniej kolejnej, mocniejszej sceny. Podsumowując, mimo świetnej obsady i wysokiej jakości produkcji, spektakl nie wzbija się na wyżyny, które były w jego zasięgu.

ZAREZERWUJ BILETY NA UGLY LIES THE BONE

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS