Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Sen nocy letniej w Young Vic ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Anna Madeley (Helena) w „Sen nocy letniej” © Keith Pattison Sen nocy letniej

Young Vic

Cztery gwiazdki

Zarezerwuj bilety

W redefinicji „Snu nocy letniej” autorstwa Joe Hilla-Gibbinsa próżno szukać uroczych potulnych wróżek i beztroskiego romansu, jakich można by oczekiwać po tradycyjnej inscenizacji. Akcja skondensowana w napiętych dwóch godzinach nie prowadzi do happy endu, lecz do świata w rozsypce, w którym zatriumfował chaos świata elfów, a śmiertelni kochankowie zostali straumatyzowani traumatyczną przeprawą przez las.

Pierwszym, co rzuca się w oczy (poza ogromnym lustrem na tylnej ścianie), jest pokryta błotem podłoga, przywodząca na myśl brytyjskie festiwale muzyczne przed ulewą. Choć motyw błota został wykorzystany bardziej spektakularnie w słynnej inscenizacji Roberta Lepage’a w National Theatre z 1992 roku, tutaj to błotniste tło jest bardziej subtelne – sugeruje, że dziki świat kniei jest wszechobecny nawet w scenach na ateńskim dworze, które spinają klamrą całą sztukę.

John Dagleish (Lizander) w „Sen nocy letniej” © Keith Pattison

Mroczne tony tekstu Szekspira są szczególnie wyczuwalne w początkowych scenach, w których Egeusz, wspierany przez księcia Tezeusza, próbuje zmusić swoją córkę Hermię do poślubienia Demetriusza, którego ta nie kocha, grożąc jej śmiercią lub zesłaniem do klasztoru. Jej plan porzucenia wszystkiego i ucieczki z ukochanym Lizandrem zostaje wystawiony na próbę przez jej przyjaciółkę Helenę, która donosi o tym Demetriuszowi, w którym sama jest zakochana.

Gdy czwórka młodych wkracza do lasu i pada ofiarą magii wróżek, ukryta zazdrość i przemoc wybuchają z wielką siłą – bohaterowie wykrzykują obelgi, spychają się na ziemię i szarpią w błocie. Szczególnie przejmująca jest rozpacz Hermii, granej przez Jemimę Rooper, którą ukochany nagle odtrąca dla najlepszej przyjaciółki, pozostawiając ją zdruzgotaną i niemal oniemiałą, nawet gdy porządek pozornie zostaje przywrócony. W interpretacji Anny Madeley (Helena), Johna Dagleisha (Lizander) i Olivera Alvina-Wilsona (Demetriusz), cała czwórka zdaje się być skazana na dalszą udrękę, mimo pospiesznych ślubów po powrocie na dwór.

Zespół spektaklu „Sen nocy letniej” w Young Vic © Keith Pattison

Gniew i niezgoda panują również w świecie czarów, gdzie Michael Gould płynnie przechodzi od roli Tezeusza do Oberona, a Lloyd Hutchinson zmienia się z apodyktycznego Egeusza w komicznie flegmatycznego Puka. Anastasia Hille jest pełną godności Hipolitą stąpającą po błocie w szpilkach, by chwilę później stać się cudownie pozbawioną owej godności Tytanią, turlającą się w mazi u boku Podszewki z oślą głową (w tę rolę z wielkim komediowym wyczuciem wcielił się Leo Bill).

Postać Podszewki oraz pozostali partacze dostarczają tak potrzebnej dawki humoru, szczególnie podczas wystawiania sztuki „Piram i Tyzbe”, co niemal odciąga uwagę od leżących bezwładnie na boku kochanków. Pod wodzą Matthew Steera (jako Pigwa), to właśnie oni odpowiadają za większość komizmu w tej wersji szekspirowskiej tragedii – od nieśmiałego Ryjka (Douggie McMeekin) po ekscentrycznego i kradnącego show Dudę (Aaron Heffernan). Atmosferę niezwykłości potęguje jedyna inna postać ze świata wróżek, kreowana przez Melanie Pappenheim, której krystaliczny śpiew koloraturowy w aranżacji Harveya Brougha przypomina o kryjącej się pod spodem nadprzyrodzonej dzikości.

Matthew Steer (Pigwa) z obsadą spektaklu „Sen nocy letniej” w Young Vic © Keith Pattison

Oszczędną scenografię autorstwa Johannesa Schütza (poza błotem niemal brak rekwizytów) uzupełniają współczesne kostiumy zaprojektowane przez Michaelę Barth. Spektakl oferuje świeże, odkrywcze spojrzenie na tę ograną klasykę – czego zresztą można się było spodziewać po reżyserze, który w swojej inscenizacji „Miarki za miarkę” wypełnił scenę Young Vic dmuchanymi lalkami. Choć surowy ton momentami tłumi humor, jest to solidna produkcja, która – choć chwilami traci tempo – pełna jest przebłysków geniuszu.

Spektakl grany do 1 kwietnia 2017 roku.

ZAREZERWUJ BILETY NA „SEN NOCY LETNIEJ”

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS