WIADOMOŚCI
RECENZJA: Cathy, Space On The Mile, Edinburgh Fringe ✭✭✭
Opublikowano
Autor:
markludmon
Share
Mark Ludmon recenzuje spektakl Cathy: A Retelling of Wuthering Heights autorstwa Michaela Bascoma, wystawiany podczas tegorocznego festiwalu Edinburgh Fringe.
Cathy: A Retelling of Wuthering Heights
theSpace on the Mile, Edinburgh Fringe
Trzy gwiazdki
Niezwykle dramatyczna historia namiętności na tle wrzosowisk Yorkshire sprawia, że „Wichrowe Wzgórza” Emily Brontë – ukochany klasyk literatury – regularnie przyciągają uwagę muzycznych twórców. Do godnych uwagi przykładów należą m.in. gwiazdorskie nagranie studyjne Bernarda J. Taylora z 1992 roku czy adaptacja autorstwa Catherine McDonald wystawiona dwa lata temu w londyńskim The Other Palace. Nie można też zapomnieć o słynnej roli Cliffa Richarda w spektaklu „Heathcliff” Johna Farrara i Tima Rice'a z 1996 roku. Kolejnym kompozytorem, który podjął się tego wyzwania, jest Michael Bascom – autor libretta, tekstów piosenek oraz muzyki do musicalu „Cathy: A Retelling of Wuthering Heights”.
W materiałach promocyjnych nowa produkcja opisywana jest nie tylko jako „retelling”, ale wręcz jako „reimagining” (nowe spojrzenie) na tę doskonale znaną historię. W rzeczywistości jednak spektakl wiernie podąża za narracją Brontë, oddając intensywność uczuć i dramatyzm burzliwego związku Cathy i Heathcliffa. Mimo tytułu nie jest to wyłącznie historia Cathy; na scenie pojawia się pięcioro kluczowych bohaterów, w tym brutalny brat Cathy, alkoholik Hindley, jej ułożony sąsiad i mąż Edgar Linton, a także służąca Nelly – główna narratorka powieści. Spektakl serwuje nam błyskawiczną podróż przez wczesne lata spędzone w surowych murach Wichrowych Wzgórz, by następnie skupić się na tragicznych wydarzeniach zapoczątkowanych powrotem Heathcliffa po trzech latach nieobecności.
Podobnie jak w konstrukcji powieści, fabuła zawiera dłuższą retrospekcję, co jednak na scenie wydaje się zabiegiem zbędnym i potencjalnie konfudującym. Całość zmaga się z nierównym tempem i niejednolitym tonem – przykładem może być radosna, choć nieco wyrwana z kontekstu scena celebracji alkoholowych ekscesów Hindleya w samym środku narastającego tragizmu finału. Mimo kilku dobrych ról, spektakl momentami niebezpiecznie ociera się o melodramat, tracąc przy tym gotycki dreszcz niepokoju znany z kart książki.
Pod względem dramaturgicznym dzieło sprawia wrażenie nieukończonego (work in progress), jednak tym, co stanowi o jego wartości, jest przepiękna, zapadająca w pamięć ścieżka dźwiękowa Bascoma. Wiele utworów utrzymanych w klasycznym stylu idealnie dopełnia opowieść, przywołując klimat wrzosowisk czy dając nam wgląd w marzenia Cathy. Susannah Greenow jako Nelly wykonuje słodką, choć makabryczną kołysankę, podczas gdy reżyser spektaklu Oscar George Copper w roli Hindleya przewodzi zawadiackiej, wiktoriańskiej przyśpiewce pijackiej, dumnie krążąc po scenie z piersiówką w dłoni. Wyróżnia się sopranistka Emma Torrens (Cathy) – jej silny, operowy głos zachwyca zarówno w partiach solowych, jak i w duecie z Samuelem Terrym (Heathcliff). Choć warstwa fabularna wymaga jeszcze doszlifowania, muzyka wznosi ten spektakl na wyższy poziom.
Spektakl grany do 12 sierpnia 2019 w theSpace on the Mile, następnie do 17 sierpnia w theSpace @ Niddry St oraz do 24 sierpnia w theSpace @ Venue45.
REZERWACJA BILETÓW NA „CATHY”
Odwiedź naszą sekcję poświęconą Edinburgh Fringe
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności