Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Death of England - Closing Time, National Theatre ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje spektakl Death of England: Closing Time, wystawiany obecnie w Dorfman Theatre w National Theatre.

Sharon Duncan-Brewster i Hayley Squires. Fot: Feruza Afewerki Death of England: Closing Time.

The Dorfman, National Theatre.

23 września 2023 r.

4 gwiazdki

Zarezerwuj bilety Uwaga: Od czasu napisania recenzji Jo Martin jest niedysponowana. Rolę Denise gra obecnie Sharon Duncan-Brewster.

Wejście na widownię i widok uderzającego, czerwonego krzyża św. Jerzego przenosi nas z powrotem do początku mistrzowskiego cyklu „stanu narodu” autorstwa Clinta Dyera i Roya Williamsa – dokładnie do tej samej sali, w której wszystko zaczęło się trzy lata temu, tuż przed pandemią. Poznaliśmy już historię Michaela Fletchera po śmierci jego ojca, zagorzałego fana Leyton Orient i rasisty starej daty, a także Delroya, przyjaciela Michaela i męża jego siostry, Carly. Pod koniec Death of England: Face To Face, chłopaki przekonali Carly i mamę Delroya, Denise, do wspólnego otwarcia kwiaciarni połączonej z karaibską gastronomią. Teraz w końcu możemy usłyszeć ich wersję wydarzeń, ale sytuacja nie jest różowa – akcja zaczyna się w dniu, w którym biznes zostaje zamknięty, a obcy człowiek ma lada chwila odebrać klucze do lokalu.

Sharon Duncan-Brewster. Fot: Feruza Afewerki

Podobnie jak w pierwszej części, scenografia tworzy znakomitą dynamikę z widownią, a aktorki w pełni wykorzystują przestrzeń i atmosferę, prezentując aktorstwo na najwyższym poziomie. Hayley Squires jest rewelacyjna jako Carly – sprytna, obyta i do szaleństwa zakochana w Delroyu, mimo własnych wad i piętna rasizmu, które odcisnął na niej ojciec, a z którym ona tak bardzo stara się walczyć. Squires genialnie ucieleśnia i przywołuje postać Delroya, podkreślając jego nocne koszmary po stracie ojca w młodym wieku. Jednocześnie, przedrzeźniając swoją relację z nim, pokazuje, jak bardzo jej punkt widzenia jest perspektywą białej kobiety. Zapada w pamięć sekwencja, w której Carly odgrywa wszystkich członków swojej rodziny – ojca, matkę i Michaela – zasiadających przy obiedzie i debatujących, czy zaprosić Delroya, nowego najlepszego kumpla Michaela, na herbatę. Scenariusz jest nieco bardziej skupiony na Carly, przez co Jo Martin jako Denise musi momentami ciężej pracować, by przyciągnąć uwagę. Jest to jednak zabieg celowy, pokazujący, jak kobiety takie jak Denise bywają ignorowane. Martin, mimo targającego jej bohaterką gniewu, tworzy postać pełną cichej godności. Gdy pijackie wywody Carly o „pięciu rzeczach dotyczących czarnych mężczyzn”, wygłoszone podczas wieczoru panieńskiego, stają się viralem w sieci, doprowadza to do upadku firmy, bo klienci masowo rezygnują z jej usług. Spektakl rzuca wyzwanie stereotypom, a publiczność bez trudu rozpoznaje w bohaterach i dialogach autentyczne postacie. Interakcja z widownią to zresztą jeden z najmocniejszych punktów – Martin nie zawahała się nawet zapytać: „Czy ktoś zamierza to odebrać?”, gdy na sali rozległ się dźwięk telefonu.

Hayley Squires. Fot: Feruza Afewerki

Metafora zamkniętego sklepu to idealny obraz współczesnej, „zepsutej” Brytanii, podobnie jak wzajemne wsparcie obu kobiet. Choć miejscami brakowało mi między nimi mocniejszej konfrontacji, spektakl pięknie potwierdza słowa Johna Lennona, że kobiety „podtrzymują połowę nieba”. Zawiedzione przez swoich mężczyzn i system klasowy, trzymają się razem w obliczu nadchodzącego nieznajomego, który ma odebrać im resztki sukcesu, na który tak ciężko pracowały. To znakomicie wyreżyserowane i napisane zakończenie cyklu czterech sztuk, uderzające w bardzo mocne tony.

W repertuarze do 11 listopada 2023 r.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS