Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Cymbelin, Royal Shakespeare Theatre, Stratford-upon-Avon ✭✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

Libby Purves

Share

Nasza redakcyjna teatralna ekspertka, Libby Purves (theatreCat), recenzuje Cymbelina w Royal Shakespeare Theatre w Stratfordzie nad Avonem.

Cat White (Helena), Conor Glean (Kloten), Marcia Lecky (Dama), Peter De Jersey (Cymbelin) i Alexandra Gilbreath jako Królowa. Fot. Ellie Kurtz Cymbelin

Royal Shakespeare Theatre

5 Gwiazdek

Zarezerwuj bilety ZBIERZCIE SIĘ I POSŁUCHAJCIE DAWNEJ, DAWNEJ OPOWIEŚCI...

Głęboki oddech i skupienie w ostatnich rzędach: mamy oto starożytnego brytyjskiego króla, który niegdyś wygnał pewnego jegomościa, a ten w odwecie porwał jego maleńkich synów. Pozostała mu tylko córka, Imogena, która popadła w niełaskę, wychodząc za mąż za plebejusza i odrzucając zaloty gburowatego przyrodniego brata. Jej prawdziwa miłość zostaje wygnana do Rzymu, gdzie zostaje podstępem skłoniony do zwątpienia w cnotę żony. Planuje morderstwo, ale – przy okazji, przenosimy się teraz do Walii, gdzie mamy łuki, strzały i martwe zwierzęta zarzucone na ramiona chłopaków – Imogena przebiera się za chłopca. W ten sposób, nieświadomie, spotyka swoich zaginionych braci i najwyraźniej umiera. Ale czy na pewno? Aha, jest jeszcze wojna o podatki i rzymscy legioniści...

Bez obaw. Naprawdę, uspokójcie się. Pokochacie to. Wybitny reżyser Greg Doran, do niedawna szef RSC, ma szczególny dar do przejrzystej narracji. Tradycyjny podział dzieł Szekspira na tragedie, kroniki historyczne, komedie i finałowe, odkupieńcze „romanse” często wywoływał naukowe spory o to, gdzie zakwalifikować Cymbelina. Zapomnijcie o tym: to po prostu pasjonująca opowieść, która nie boi się czasem „przeskoczyć rekina”, a Doran doskonale wie, jak ją ugryźć. Po prostu snuje historię i trzyma nas w napięciu. Cytując inny utwór: „Trzeba, byście wiarę swą zbudzili”.

Amber James (Imogena), Daf Thomas (Arwiragus) i Scott Gutteridge jako Guiderius. Fot. Ellie Kurtz

George Bernard Shaw i dr Johnson szczerze tej sztuki nienawidzili, a jeden ze znanych krytyków uznał nawet, że autor był już zmęczony i zaczął celowo karykaturować własne wcześniejsze postacie. Faktycznie, król Cymbelin miewa momenty godne Leara, Imogena niczym Julia budzi się, myśląc, że leży obok zwłok kochanka, wygnany patriarcha wychowuje dzieci w dziczy jak Prospero, a Jachimo to taki Jago z przeceny z domieszką Ryszarda III. Mamy tu nieufnego kochanka, spiskującą królową, przebieranki, pojednanie rodzeństwa, miksturę, niespodziewane zejście z niebios i jedną z najlepszych odciętych głow w historii rekwizytów RSC – z grymasem i w ogóle.

Obsada Cymbelina. Fot. Ellie Kurtz

Ale to nie jest karykatura: język jest wspaniały, podobnie jak głębia emocjonalna i subtelność wydobyte z wielką pieczołowitością w tej inscenizacji. Reżyseria i kostiumy są w mistrzowskim stylu RSC. Stephen Brimson Lewis oferuje nam prosty, surowy łuk pod wielkim księżycem, który zmienia barwy ze srebra, przez złoto, po purpurę – każda scena jest skomponowana tak plastycznie i znacząco jak dzieło dawnych mistrzów. Muzyka, skomponowana przez Paula Englishby'ego, buduje klimat przy użyciu dud, wiolonczeli, fletów i trąbek. Conor Glean w roli gburowatego Klotena zapewnia celne momenty komediowe, a Alexandra Gilbreath fenomenalnie rozkoszuje się niegodziwością Królowej. Zdarzają się nawet salwy śmiechu między wzruszającymi chwilami, gdy wiele obdartych, zakrwawionych i zdezorientowanych postaci dociera do finałowego, celowo zagmatwanego finału. Amber James jest dzielną i pełną werwy Imogeną, a wielki lament „Nie lękaj się już żaru słońca” zostaje odśpiewany z niezapomnianą, prostą łagodnością przez dwóch zaginionych braci w ich myśliwskich łachmanach.

Mark Hadfield jako Pisanio. Fot. Ellie Kurtz

Od momentu, gdy postacie wyłaniają się z cienia w tle sceny, mamy poczucie, że jesteśmy prowadzeni za rękę: jakbyśmy siedzieli bezpiecznie przy kominku, słuchając burzliwej opowieści. Absurdy fabuły blakną przy autentyczności każdej postaci: Jachimo w interpretacji Jamiego Wilkesa wylicza wyposażenie sypialni Imogeny niczym przerażający agent nieruchomości, a później zrzuca winę za swoją podłość na „mój włoski umysł” (obcokrajowcy! widocznie nie mogą się powstrzymać). Jest też Mark Hadfield jako lojalny służący Pisanio, rozdarty między oddaniem a rozkazami, nerwowy nadworny lekarz i przejęte służące, ożywiona młodzież w walijskiej głuszy i oczywiście sam wybuchowy król (Peter de Jersey), manipulowany przez Królową do niepewnej konfrontacji z potężnym rzymskim wodzem w pełnej zbroi (Theo Ogundipe).

Wszystkie postaci, te wielkie i małe, każda odpowiednio wyważona, spajają tę opowieść wokół podróży Imogeny. Żadne cudowne słowo się nie marnuje, czy to podniosłe ostateczne wybaczenie – „Żyj i postępuj z innymi lepiej” – czy jedna z genialnych szekspirowskich gierek słownych. Jak choćby świetna rada Pisania dla Imogeny, gdy ta przebiera się za chłopca: porzuć niewieście maniery i bądź „zuchwała i kłótliwa jak łasica”. W pamięci zostaje wiele scen, które wracają w snach. Porusza opór biednego Pisania wobec samobójczej rozpaczy Imogeny (Hadfield jest wspaniały) i ten krótki śmiech publiczności, gdy Cymbelin dowiaduje się wprost, że zmarła Królowa „nigdy cię nie kochała... poślubiła twój majestat, brzydząc się twoją osobą”. Śmiech ten zaraz milknie pod wpływem autentycznego szoku króla.

O tak, przez cały czas byliśmy pod władzą opowiadacza: prowadzeni pewną ręką krętą, kamienistą ścieżką. To było ekscytujące przeżycie.

Cymbelin grany jest do 27 maja. (Moim zdaniem zdecydowanie za krótko – jak ja niby mam zdążyć pójść na to jeszcze raz??)

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS