WIADOMOŚCI
RECENZJA: East Is East, National Theatre at Home ✭✭✭✭✭
Opublikowano
Autor:
pauldavies
Share
Paul T Davies recenzuje sztukę East Is East autorstwa Ayuba Khana Dina, którą można już oglądać na platformie National Theatre at Home.
Zatem, podobnie jak wielu z nas – zwłaszcza w Anglii – wylądowałem w „covidowym areszcie” po uzyskaniu pozytywnego wyniku testu. Na szczęście dzięki szczepieniom objawy są łagodne, więc ostatecznie pogodziłem się z faktem, że jedyne, co mogę teraz robić, to siedzieć w domu i nadrabiać zaległości teatralne online. Mając to na uwadze, subskrypcja National Theatre At Home otworzyła mi drzwi do ich wyjątkowego i genialnego archiwum. Oto moja recenzja wybranych produkcji streamingowych, zaczynając od East is East.
East Is East
Koprodukcja z Birmingham Repertory Theatre
National Theatre at Home
5 Gwiazdek
Na szczycie Waszej listy powinna znaleźć się ta właśnie koprodukcja National Theatre i Birmingham Repertory Theatre, wystawiona dla uczczenia 25-lecia klasycznej już sztuki Ayuba Khana Dina. To znakomita inscenizacja, a reżyseria Iqbala Khana rzuca nowe światło na tekst, w czym wydatnie pomaga genialna scenografia Bretty Gerecke. Projekt idealnie oddaje realia roku 1971 – zarówno to, co działo się w domowym zaciszu, jak i tragiczne wydarzenia towarzyszące podziałowi Indii i Pakistanu.
Amy Leigh Hickman, Gurjeet Singh, Joeravar Sangha, Adonis Jenieco w East Is East. Fot. Pamela Raith
Akcja toczy się w Salford. George Khan pragnie wychować swoje dzieci w tradycyjny, pakistański sposób, ale prawdziwym polem bitwy kulturowej staje się w tej sztuce relacja między nim a potomstwem. Jego angielska żona, Ella, nieustannie próbuje łagodzić konflikty, rozdarta między lojalnością wobec męża a szczęściem dzieci. Spektakl tętni życiem i dostarcza świetnej rozrywki dzięki niesamowitej obsadzie. Tony Jayawardena w roli George’a stoi przed trudnym zadaniem, zwłaszcza w scenach, gdy jego bohater bije żonę i dzieci. Gra jednak na tyle niuansami, że potrafi wzbudzić empatię dla człowieka uwięzionego w destrukcyjnych tradycjach; w jego gniewie i braku zrozumienia odnajdujemy wiele przekonujących momentów czułości.
Sophie Stanton jako Ella jest wybitna – napędzana miłością, tworzy portret niezwykle silnej kobiety, która w razie potrzeby staje się waleczną lwicą. Przewodnikiem po świecie rodziny jest najmłodszy syn Sajit. W tej roli występuje Noah Manzoor, dając piękny pokaz gry aktorskiej jako chłopiec, który od roku nie zdejmował swojej parki, nieustannie fotografuje otoczenie i wyraźnie wykazuje szczególne potrzeby edukacyjne. Jego tiki nerwowe zdradzają lęk przed dysfunkcyjną rodziną, a płaszcz służy za zbroję przeciwko wszystkiemu, co serwuje mu życie.
Sophie Stanton i Tony Jayawardena w East is East. Fot. Pamela Raith
Uwielbiam sceny plotek między Ellą a ciotką Annie (znakomita Rachel Lumberg), szczególnie gdy ubolewają nad tym, o ile trudniej jest teraz o skuteczne samobójstwo, bo tabletki straciły dawną moc – mimo melancholijnego wydźwięku, ich relacja z tych przemyśleń jest przezabawna. Choć pozostałe dzieci pod kątem charakterologicznym są może nieco mniej zarysowane, wnoszą do spektaklu mnóstwo humoru. Punktem kulminacyjnym jest wizyta pana Shaha, który planuje wydać swoje córki za synów George’a. W scenę tę idealnie wpleciono elementy slapsticku, a kluczową rolę odgrywa pewne... intymne dzieło sztuki.
Piękno tekstu Dina polega na tym, że w jednej chwili śmiejemy się do rozpuku, by za moment poczuć nagłe ukłucie powagi, gdy autor mistrzowsko, niemal w mgnieniu oka, zmienia ładunek emocjonalny sztuki. To prawdziwy klasyk.
Szczegóły dotyczące subskrypcji znajdziecie na stronie internetowej National Theatre at Home.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności