Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Mr Foote's Other Leg, Hampstead Theatre ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

stephencollins

Share

Mr Foote's Other Leg Hampstead Theatre

18 września 2015

4 gwiazdki

Na scenie doszło do wypadku. Gwiazdor wieczoru niechcący ugodził laseczką innego aktora prosto w oko. Wygląda na to, że gałka oczna pękła; krew leje się strumieniami. Kurtyna opada w pośpiechu; inspicjentka jest przerażona. Na szczęście za kulisami znajduje się chirurg, który właśnie brał udział w lekcji dykcji udzielanej przez gwiazdora podczas antraktu. Lekarz natychmiast rusza do akcji, podczas gdy jego koledzy z kursu są w różnym stadium szoku.

Szybkie badanie. Chirurg prosi o nocnik, wyjaśniając, że na polu bitwy mocz służy do przemywania ran oczu. Piękna kobieta przynosi naczynie, ale jest ono puste. Następuje krótka, niezręczna pauza, po czym pan Foote zaczyna rozpinać spodnie, gotów oddać swój mocz w słusznej sprawie. Przerażona kobieta wyrywa mu nocnik, chowa go pod swoimi obszernymi halkami i kuca, by dostarczyć niezbędny płyn. Jednak gdy pod presją patrzących na nią mężczyzn próbuje desperacko oddać mocz na zawołanie, stan pacjenta drastycznie się pogarsza.

Gwiazdor jest zrozpaczony. „Czy to moich rąk dzieło? To ma być jego ostatnie wyjście? Laska w mózgu i oszczany przez wystrojoną babę w męskich ciuchach?”. Foote obrusza się: „Wcale nie jestem wystrojony!”.

Oto inscenizacja sztuki „Mr Foote's Other Leg” w reżyserii Richarda Eyre'a. To nowa sztuka Iana Kelly'ego, oparta na jego książce pod tym samym tytułem (Kelly występuje tu również jako aktor), którą można obecnie oglądać w Hampstead Theatre. Dzieło Kelly’ego to po części historyczna farsa, po części oda do rzemiosła teatralnego, krytyka kontrastu między fasadową przyzwoitością a ukrytym przepychem osiemnastowiecznego Londynu, a także biografia (nie tylko Foote’a, ale i innych postaci historycznych, jak Garrick czy Benjamin Franklin) oraz studium osobliwej relacji między prasą, celebrytami a ich wielbicielami. To sztuka odświeżająca, choć niezaprzeczalnie staroświecka.

Jest też przy tym niesamowicie zabawna.

Kelly otwarcie przyznaje, że sztuka – w przeciwieństwie do jego książki – nie ma ambicji bycia wierną historycznie. Czuć w niej powiew prawdy, ale sytuacje, postacie i wydarzenia zostały zmodyfikowane lub zmyślone na potrzeby narracji. Spektakl zaczyna się z wysokiego C – od przezabawnej sceny w muzeum anatomii, gdzie powiernicy Foote'a próbują odzyskać jedną z jego protez nogi. To niemal slapstick, który stanowi solidne wprowadzenie do sztuki pełnej sprośnych żartów, ciętych ripost, seksualnych podtekstów oraz krwawych detali dotyczących osiemnastowiecznych zabiegów teatralnych i chirurgicznych.

Foote to postać formatuać monumentalna tamtych czasów, znany i uwielbiany komik i satyryk, który dyktował trendy. Znał śmietankę towarzyską: Casanovę, Benjamina Franklina, Bena Johnsona, Davida Garricka, Charlesa Macklina i księcia, a później króla Jerzego – tego, który ostatecznie popadł w obłęd i zasiadał na tronie, gdy Ameryka odrywała się od Imperium Brytyjskiego.

Foote wyprzedza i zapowiada karierę oraz druzgocący upadek Oscara Wilde'a (podobieństwa są uderzające). Choć Foote pochodził z Kornwalii, a nie z Irlandii, i miał specyficzną rodzinę („Mój wuj zabił mojego drugiego wuja, ojciec poślubił ciotkę, jesteśmy bardzo zżyci”), wierzył w teatr i walczył o niego. Uzyskał od króla Jerzego królewską licencję dla swojego Theatre Royal Haymarket, który znajdował się nieco na północ od miejsca, gdzie dziś dumnie stoi obecny budynek o tej samej nazwie.

Scenografia i kostiumy projektu Tima Hatleya genialnie podkreślają wszechobecną teatralność świata przedstawionego. Wszystko dzieje się w zasadzie za kulisami, co od razu wprowadza atmosferę cieni, plotek i napiętego oczekiwania. Próby, zakulisowe dramaty, strzępy występów, bójki, chwile czułości, a nawet amputacja nogi poniżej kolana – mimo bogactwa wątków Hatley dba o to, by wszystko osadzone było w kontekście teatralnym, nie tracąc przy tym przejrzystości miejsca akcji na rzecz tematu sztuki. Widz zawsze wie, gdzie się znajduje, a bogate, momentami komicznie zbytkowne kostiumy z epoki, robią piorunujące wrażenie. Wyśmienite reżyseria światła Petera Mumforda idealnie oddaje czasy świec, w których pracowali Foote i Garrick, bawiąc się jednocześnie motywem elektryczności Franklina i mrokiem londyńskich ulic, czającym się na nieostrożnych przechodniów.

Inscenizacja Eyre’a łączy wszystkie te elementy z podziwu godną lekkością. To wystawna produkcja – od tekstur kostiumów po czystą radość z operowania językiem widoczną w kreacjach aktorskich. Postacie są zarysowane trafnie i przekonująco, a spójność inscenizacji budzi szczery podziw.

Kiedy Foote odnosi obrażenia i dochodzi do urazu kolana, jego lewa noga musi zostać amputowana bez znieczulenia – a cały ten proces odbywa się bezpośrednio na scenie. Jak w najlepszym horrorze, sekwencja ta jest omawiana, opisywana i sugerowana, ale niepokazana wprost – widzimy jedynie twarze, postawy i słyszymy krzyki uczestników, przez co efekt jest głęboko wstrząsający. Ma się wrażenie, jakby amputacja dotyczyła nas samych. Scena ta była tak sugestywna, że dwoje widzów siedzących obok mnie uciekło podczas przerwy, nie mogąc znieść więcej domniemanej makabry.

Jeśli Eyre zaliczył tu jakieś potknięcie, to tylko w jednym aspekcie. Sztuka wydaje się nieco za długa. Nie oznacza to, że przestaje być ciekawa – wręcz przeciwnie – ale niektóre wątki nie są niezbędne dla całości. Zamiast ryzykować znużenie widza, lepszym rozwiązaniem byłyby pewne skróty. Scena, w której Foote upokarza, a następnie narzuca się swojemu służącemu Frankowi, jest uderzająca i niekomfortowa, ale sprowadza sztukę na tory, których badanie nie wydaje się tu konieczne.

Jednym z efektów spektaklu jest przemożna chęć przeczytania (lub przeczytania ponownie) książki Kelly'ego. To wystarczający powód, by pozwolić sztuce skupić się tylko na tym, co kluczowe dla scenicznej rozrywki – szczegółowe analizy życia Foote'a mogą śmiało pozostać domeną literatury.

W roli Foote'a Simon Russell-Beale bawi się wybornie, dbając o to, by publiczność czuła to samo. To soczysta, brawurowa i nadekspresyjna kreacja, pełna wieloznacznych spojrzeń i drapieżnego dowcipu. Aktor rozkoszuje się językiem, wydobywając każdą kroplę humoru z bogatego tekstu Kelly'ego, który – jak się zdaje – czerpie głównie z pism samego Foote'a. Jednocześnie Russell-Beale potrafi ukazać surowe, emocjonalne wnętrze bohatera, imponując płynnością, z jaką zmienia ton, by podkreślić dramatyczne punkty zwrotne.

Jest coś głęboko smutnego w scenach dragu z udziałem Russell-Beale'a w drugim akcie. Brutalne połączenie pragnień i talentów bohatera tworzy momenty pełne kruchości, pokory, ale i uszczypliwości. Ciekawym zabiegiem jest częste szukanie wzrokiem reakcji publiczności; początkowo wydaje się to manierą, ale w miarę rozwoju akcji okazuje się genialnym rysem psychologicznym: Foote to typ człowieka przeżartego zwątpieniem i nienawiścią do samego siebie, który obsesyjnie łaknie atencji i aprobaty. To jeden z wielu sposobów, w jaki Russell-Beale mistrzowsko obnaża duszę swojego bohatera.

Pozostałe kreacje są równie imponujące. Sam autor, Ian Kelly, jest pierwszorzędny jako książę, a potem król Jerzy – uprzejmie arogancki, urodzony do rządzenia, lecz nieco zdystansowany. Jego irytacja faktem, że gazety rozpisują się o skandalu z udziałem Foote'a zamiast o problemach w Ameryce, to świetnie wyważony tragikomiczny moment. Jenny Galloway jako Mrs Garner jest cudownie grubiańska i lojalna. Jej cięte kwestie z otwierającej sceny w muzeum anatomii nadają ton całej historii: „Nic do nich nie mam. Fiuty w butelkach. Najlepsze dla nich miejsce... Jak podróż sentymentalna”.

Joseph Millson jako David Garrick jest pełen klasy i całkowicie przekonujący, z uwagą kreśląc drogę swojego bohatera od studenta prawa do „boga West Endu”. On i Russell-Beale tworzą na scenie wspaniałą relację jako rywale i przyjaciele. Dervla Kirwan dopełnia to trio jako Peg Woffington, kochanka Garricka i muza Foote’a. Po nieco niepewnym początku Kirwan rozwija swoją postać w zmysłową i magnetyczną kreację, dostarczając wieczorowi najsmutniejszych i najbardziej trzeźwych momentów dzięki psychologicznej głębi Peg. Kelly portretuje ją jako aktorkę, która była jedną z wielkich Desdemon u boku Otella w interpretacji Garricka – a los tej postaci odbija się w relacjach Peg z oboma mężczyznami.

Jako przebiegły i nieugięty szkocki chirurg John Hunter, Forbes Mason jest rozkosznie cierpki i beznamiętnie ciekawski. Jego gra w scenie amputacji jest wybitna, mrozi krew w żyłach swoją bezpośredniością. Micah Balfour jako służący Foote’a, Frank Turner, jest subtelny i potrafi stworzyć zapadającą w pamięć postać z niewielkiej ilości materiału.

Wszystkie postacie sa wyraziste, a splot ich losów jest niezwykle angażujący, zaskakujący i niespodziewanie wzruszający. Jak na sztukę dostarczającą tylu powodów do śmiechu, jest ona również pełna wnikliwych spostrzeżeń na temat kultury i polityki, zarówno tej prywatnej, jak i publicznej.

Bilety na sezon w Hampstead są już niemal wyprzedane. Warto polować na ewentualne zwroty. Produkcja ta zdecydowanie zasługuje na przeniesienie na West End i długie lata grania, najlepiej w Theatre Royal Haymarket. Zobaczenie tej gęstej, bogatej sztuki w teatrze położonym najbliżej miejsca, gdzie Foote tworzył swoją magię i który nosi nazwę jego największej pasji, byłoby czymś naprawdę wyjątkowym.

Spektakl „Mr Foote's Other Leg” w Hampstead Theatre do 17 października 2015 r.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS