WIADOMOŚCI
RECENZJA: The Twits, Royal Court Theatre ✭✭
Opublikowano
Autor:
timhochstrasser
Share
The Twits (Idioci)
Royal Court, Jerwood Theatre Below
28 kwietnia 2015
2 gwiazdki
Jeśli w tym miesiącu znajdziecie się w londyńskim metrze w pobliżu Sloane Square w okolicach godziny rozpoczęcia spektaklu, prawdopodobnie traficie na tłumy młodych widzów dzierżących cienką, zieloną książeczkę. To The Twits (znani u nas jako Idioci) autorstwa Roalda Dahla u2013 oryginał wydany po raz pierwszy w 1980 roku, który gości teraz na deskach Royal Court w nowej adaptacji Endy Walsha i reżyserii Johna Tiffanyu2019ego. Po ogromnych sukcesach Charliego i fabryki czekolady oraz Matyldy, jest to kolejna próba przeniesienia na londyńską scenę unikalnej alchemii Dahla: moralizatorskiej, budującej, a jednocześnie niepokojącej i dziwacznej przygody z dzieciństwa. Niestety, obecna adaptacja nie dorównuje tym dwóm wielowymiarowym, a zarazem elastycznym arcydziełom. Część problemu tkwi w samej literackiej podstawie, która nie poddaje się łatwo obróbce teatralnej. To krótka książka, silnie zarysowana pod kątem postaci, lecz słaba fabularnie. Jej geneza leżała podobno w niechęci Dahla do bród (ciekawe, co pomyślałby o dzisiejszym Londynie?) oraz chęci sportretowania pary o wyjątkowo paskudnych cechach fizycznych i charakterologicznych. Energia literacka poszła więc w opis, a nie w narrację. Zapchlona broda pana Twita i szklane oko pani Twit przyciągają uwagę; jednak ich wzajemna rywalizacja na złośliwe i wymyślne psikusy oraz znęcanie się nad rodziną małp, które trzymają w niewoli, tworzy sekwencję powtarzalnego okrucieństwa, pozbawioną emocjonalnego zróżnicowania i ostatecznie nużącą. Jakby świadom tego problemu, nasz samozwańczy u201ezłośliwyu201d adaptator wplótł w akcję poboczny wątek, by utrzymać tempo wieczoru. Gdy już poznamy główne cechy państwa Twit i wszyscy skrzywimy się na widok małp zmuszanych do stania na głowie, robaków zamiast spaghetti, pułapek z kleju na ptaki i niesprecyzowanych okropieństw u201eThe Shrinksu201d, poznajemy troje członków trupy cyrkowej. Zostają oni wciągnięci w ten dom grozy w nadziei na odzyskanie cyrku, który Twitowie im wcześniej skradli. Każdy z nich u2013 Człowiek Yorkshire Terrier, Wytatuowana Wróżbitka i Przystojny Chłopak z Karuzeli u2013 zostaje rytualnie upokorzony podczas inscenizacji ich pojmania przez Twitów, odgrywanej przez małpki Muggle-Wumps. Całość wykonana jest z ogromną energią, zajmując znaczną część pierwszej połowy spektaklu. Niestety, efekt jest zarazem nużący i niesmaczny, pozbawiony różnorodności, dwuznaczności i niuansów tonacji, które Dahl odnajduje w innych dziełach. W wieczór, w którym uczestniczyłem, nawet najmłodsi widzowie reagowali z rezerwą na ten ciąg drobnych, bezlitosnych okrucieństw i upokorzeń. Może przywoływanie w tym miejscu frazy Hannah Arendt o u201ebanalności złau201d jest zbyt ciężkim kalibrem, ale w tym niekończącym się korowodzie nieprzyjemnych scen trudno doszukać się życia dramatycznego. Państwo Twit, w przeciwieństwie do choćby panny Trunchbull, są po prostu zbyt dwuwymiarowi, by utrzymać zainteresowanie na dłużej. Ich motywacje są błahe i nieistotne, podobnie jak ich wybryki. Kiedy pod koniec opowieści kompas moralny w końcu zaczyna działać, jest już za późno i dzieje się to zbyt arbitralnie, by miało sens w kontekście wcześniejszych wydarzeń. Oczywiście, jak we wszystkich tego typu dziełach, ład moralny zostaje przywrócony: Twitowie spotykają swój zasłużony los, a małpki odzyskują sprawiedliwość i wolność. Jednak odkupienie przekonuje tylko wtedy, gdy następuje po złożoności, trudnościach i wyzwaniach u2013 zarówno dla bohaterów, jak i dla widzów. Jeśli ta praca nie została wykonana i sympatia widowni nie została zaangażowana, na finał jest już za późno. W tym przypadku znużenie pojawia się zbyt wcześnie, by zakończenie mogło przynieść jakąkolwiek zmianę. W najlepszych dziełach Dahla ten sam materiał rozwidla się, przemawiając osobno, ale jednocześnie do dzieci i dorosłych; choć tutaj podjęto taką próbę, przekaz nie jest wystarczająco jasny. Zarówno książka, jak i adaptacja podkreślają kontrast między jałowością i negatywizmem Twitów a radosną wspólnotą małpek oraz u2013 bardziej pośrednio u2013 cyrkową u201erodzinąu201d; wątek ten nie został jednak rozwinięty w znaczący sposób. Twitowie są zdefiniowani jako brzmiący z pańska przedstawiciele klasy średniej, przebiegli i brutalni, z zestawem wartości, które mogłyby ich uplasować w obozie zwolenników UKIP: tańczą morris dance do Pomp & Circumstance Elgara i rzucają lekceważące uwagi o obcych i obcokrajowcach. To jednak raczej luźne gesty niż jasna deklaracja tożsamości. W pewnym momencie, gdy w centrum akcji pojawia się przyczepa kempingowa, pomyślałem, że otrzymamy lustrzane odbicie wartości z Jerusalem u2013 snobistyczne, mieszczańskie zaprzeczenie afirmującego życie ducha dawnego karnawału arturiańskiego, który tak zachwycił widzów Royal Court nie tak dawno temu. To byłoby błyskotliwe, wiarygodne i trafne; ale jeśli taki był zamiar reżysera, nigdy nie został on należycie osadzony ani utrzymany.
W duchu wielkoduszności, której brakuje w tonie tej produkcji, należy docenić ciężką pracę aktorów i sprawność zespołu technicznego. Wszyscy wykonawcy, a zwłaszcza Jason Watkins (Pan Twit) i Monica Dolan (Pani Twit), z pasją wykorzystali szanse na kreowanie gotyckiej groteski w różnych wydaniach. Scenografka Chloe Lamford i Steven Hoggett (ruch sceniczny) wykonali świetną robotę, dbając o mobilność aktorów w ograniczonej przestrzeni i projektując konstrukcję przypominającą bęben lub iluminator jako główny element scenografii. Zostało to bardzo efektownie wykorzystane w trakcie akcji i stanowiło najbardziej imponujący aspekt finału. Jednak te solidne wkłady realizatorskie nie są w stanie zrekompensować pustki całego przedsięwzięcia, które nie przystaje do radykalnych i wzorcowych tradycji Royal Court.
Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter
Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.
Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności