Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: The Watsons, Menier Chocolate Factory Londyn ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

markludmon

Share

Mark Ludmon ocenia produkcję Chichester Festival Theatre na podstawie sztuki „The Watsons” Laury Wade w londyńskim Menier Chocolate Factory

Zespół spektaklu „The Watsons”. Zdjęcie: Manuel Harlan The Watsons

Menier Chocolate Factory, Londyn

Cztery gwiazdki

REZERWUJ BILETY

Nikt tak naprawdę nie wie, dlaczego Jane Austen przerwała pracę nad powieścią „The Watsons”. To, czym dysponujemy (w moim wydaniu Penguin Classics), to zaledwie 45 stron wczesnego szkicu, naszpikowanego incydentami i mnóstwem postaci, celnie obnażającego społeczne zawiłości życia klasy średniej na początku XIX wieku. Akcja rozpoczyna się od balu zimowego w miasteczku w hrabstwie Surrey i śledzi losy młodej Emmy Watson, która z dostatniego domu swojej ciotki trafia w znacznie skromniejsze progi swojej najbliższej rodziny. Choć w powietrzu wiszą liczne romantyczne intrygi, dzieje się niewiele – jednym z najbardziej emocjonujących momentów jest to, jak Emma radzi sobie z grubiańskim panem Musgrave'em, proponującym jej przejażdżkę swoim odkrytym powozem. I nagle opowieść się urywa...

Grace Molony jako Emma Watson. Zdjęcie: Manuel Harlan

Istnieje wiele przekonujących teorii na temat tego, dlaczego Austen odłożyła te strony w 1805 roku i nigdy do nich nie wróciła przed śmiercią 12 lat później, mimo napisania swoich najsłynniejszych powieści. Z tego krótkiego fragmentu wyłania się jednak Emma Watson, zapowiadająca się na jedną z najciekawszych i najbardziej ujmujących bohaterek pisarki. Wydaje się mieć dość radykalne poglądy na temat praw kobiet w społeczeństwie, być może pod wpływem pism protofeministki Mary Wollstonecraft. Podobno Cassandra Austen wyjawiła później, jakie zamiary miała jej siostra wobec bohaterów, ale informacja ta dotarła do nas za pośrednictwem bratanka Jane, Edwarda, który usłyszał ją od swoich sióstr. W tę niejasną przestrzeń wkracza Laura Wade, która zamiast próbować dokończyć historię – jak zrobiła to siostrzenica Austen, Catherine Hubback, czy powieściopisarka Ann Mychal – wykorzystuje ją jako trampolinę do zbadania wyzwań związanych z autorstwem i adaptacją.

Nie sposób napisać o tej sztuce zbyt wiele, nie psując radości płynącej ze sposobu, w jaki Wade poprowadziła narrację. To dzieło błyskotliwe, żartobliwe i niezwykle zabawne – jeśli chcecie w pełni cieszyć się niespodziewanymi zwrotami akcji, przestańcie czytać w tym miejscu. Spektakl otwiera kunsztowna adaptacja fragmentu Austen, od debiutu Emmy w towarzystwie na zimowym balu, aż po romantyczne reperkusje, ostro akcentując tematy statusu społecznego, majątku i konwenansów. Gdy opowieść wykracza poza wyobraźnię Austen w świat Wade, sama dramaturżka zostaje zmuszona do interwencji, zmagając się z wyzwaniami procesu twórczego.

Grace Molony (Emma Watson) i Louise Ford (Laura). Zdjęcie: Manuel Harlan

To koncepcja znana już z wpływowej sztuki Luigiego Pirandella z 1921 roku pt. „Sześć postaci szuka autora”, w której grupa bohaterów namawia reżysera teatralnego do napisania zakończenia ich niedokończonej historii. Wade, wraz z reżyserem Samuelem Westem, idzie jednak znacznie dalej, tworząc dezorientującą, anarchiczną wizję, w której zaciera się granica między rzeczywistością a fikcją. Uwolnieni od reguł literatury i zasad Anglii okresu regencji, bohaterowie wyruszają na poszukiwanie zakończeń, które zachwycą – lub przerażą – każdego, kto zna powieści Austen. Prostota białych paneli scenografii Bena Stonesa z epoki zostaje genialnie zaburzona i podważona, w czym pomagają reżyseria światła Richarda Howella oraz dynamiczna energia obsady pod okiem reżysera ruchu Mike'a Ashcrofta.

Zespół spektaklu „The Watsons”. Zdjęcie: Manuel Harlan

W produkcji przeniesionej z Chichester Festival Theatre, Grace Molony jest idealna jako zdeterminowana, uparta Emma Watson – urzekająco wiarygodna mimo dekonstrukcji otaczającego ją wszechświata. Jest częścią znakomitego, 19-osobowego zespołu, w tym Louise Ford grającej niespokojną dramaturżkę Laurę, walczącą z terminami i trudnymi postaciami. Pytając o to, co skłania pisarzy do pisania, Wade przekształciła „The Watsons” w celebrację aktu twórczego i ludzkiej potrzeby opowiadania historii.

Spektakl grany do 16 listopada 2019 w Menier Chocolate Factory

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS