Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

Od 1999 roku

Wiarygodne wiadomości i recenzje

26

lata

To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

Oficjalne bilety

Wybierz miejsca

  • Od 1999 roku

    Wiarygodne wiadomości i recenzje

  • 26

    lata

    To, co najlepsze w brytyjskim teatrze

  • Oficjalne bilety

  • Wybierz miejsca

RECENZJA: Dixon and Daughters, National Theatre ✭✭✭✭

Opublikowano

Autor:

pauldavies

Share

Paul T Davies recenzuje spektakl Dixon and Daughters autorstwa Deborah Bruce, wystawiany obecnie w National Theatre.

Obsada Dixon and Daughters. Fot. Helen Murray. Dixon and Daughters.

National Theatre.

25 kwietnia 2023 r.

4 gwiazdki

Zarezerwuj bilety

Domy potrafią skrywać wspomnienia, z których nie wszystkie warto oglądać przez nostalgiczny filtr. Rankiem, gdy Mary wychodzi z więzienia i zostaje odwieziona do domu przez córkę Bernie, marzy jedynie o tym, by położyć się we własnym łóżku. Okazuje się jednak, że spała w nim inna córka, Julie, co doprowadza Mary do furii (od początku zastanawiamy się, dlaczego), a w domu znajduje się jeszcze jeden, wolny pokój, do którego żadna z kobiet nie chce wejść. Autorka, Deborah Bruce, po mistrzowsku dawkuje odpowiedzi, aż do momentu, gdy na jaw wychodzą szokujące nadużycia, jakich Dixon dopuszczał się wobec córek i żony. Prawda odsłaniana jest głównie dzięki Briianie (niegdyś Tinie), której oskarżenia przeciwko ojcu doprowadziły do procesu sądowego. Mary, kłamiąc pod przysięgą, by go chronić, sama usłyszała wyrok. Clean Break – organizacja współpracująca z kobietami, które doświadczyły więzienia lub zetknęły się z wymiarem sprawiedliwości – stworzyła angażujące dzieło, które tętni gniewem, a jednocześnie jest przeszyte sardonicznym humorem, pomagającym bohaterkom przetrwać.

Liz White, Yazmin Kayani i Alison Fitzjohn. Fot. Helen Murray

Scenografka Kat Heath skrywa tajemnice w cieniu, rzucając na nie momentami ostre światło. Zastanawiałem się jednak, czy widoczność nie była problemem dla widzów po prawej stronie widowni, jako że akcja w sypialni Mary toczy się wysoko i w głębi lewej strony sceny. Drażniące światła i trzaskające drzwi podczas przeskoków czasowych wydały mi się nieco zbyt melodramatyczne w zestawieniu z naturalistyczną grą tego silnego zespołu. Brid Brennan w roli Mary wspaniale oddaje stalową wolę swojej bohaterki, która otoczyła się murem zaprzeczenia, wypierając czyny przemocowego męża i głębokie blizny, jakie po sobie zostawił. Moment, w którym w końcu wyznaje prawdę o doznanej krzywdzie, jest rozdzierający. Alison Fitzjohn to prawdziwy żywioł jako Briana – zdeterminowana, by wyciągnąć wszystko na światło dzienne, recytuje internetowe komunały i hasła z poradników, ale jej gra ma głębię, która chroni tę postać przed staniem się jedynie przerywnikiem komediowym. To ona przesuwa sofę, by obnażyć ślady krwi z dzieciństwa na dywanie, co symbolicznie wyciąga brudy przeszłości na jaw. Andrea Lowe jest poruszająco krucha jako zaglądająca do kieliszka Julie, sama ukrywająca sińce po ciosach partnera; Liz White iskrzy męczeństwem jako zorganizowana, stabilna Bernie, a Yazmin Kayani jako jej córka Ella oddaje przerażenie odkrywaniem potwornej historii rodziny. Obsadę dopełnia Rosy Sterling w roli Leigh – byłej współwięźniarki, którą przygarnia Mary. Choć jej postać służy głównie jako narzędzie fabularne do zadawania pytań, jej energiczna gra ukazuje braki w systemie wsparcia dla osób opuszczających zakłady karne.

Fot. Helen Murray

W miarę jak każda z kobiet wyznaje, jak była kontrolowana przez mężczyzn (Ella chce rzucić studia przez obleśne zachowanie wykładowcy), sztuka zbyt wyraźnie osiada w tonie teatru dokumentalnego. Momentami humor gryzie się z tematyką, choć jasne jest, że dla bohaterek stanowi on mechanizm obronny. Jednak, jak zauważa Helena Kennedy QC w świetnym artykule w programie, mizoginia to sposób myślenia – i to, jak bardzo spowszedniała, zostaje potężnie oddane w tym dobrze poprowadzonym, głęboko poruszającym spektaklu. Przedstawienie kończy się prostym, a jednak mocnym aktem odkupienia i to właśnie takie chwile czynią tę inscenizację niezapomnianą.

Udostępnij artykuł:

Udostępnij artykuł:

Najlepsze wieści z brytyjskich teatrów prosto do Twojej skrzynki – zapisz się na nasz newsletter

Zyskaj pierwszeństwo w zakupie najlepszych biletów, dostęp do ofert specjalnych i najświeższe wieści prosto z West Endu.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Polityka prywatności

OBSERWUJ NAS